Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
06.09.2019 08:00

Niedocenione przemówienie

Od kilku dni trwa przedziwna kampania pomniejszania wagi przemówienia wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a, choć było ono nie mniej ważne niż przemówienia prezydentów Polski i Niemiec. To, o czym mówił, ma dziś kluczowe znaczenie dla sporu cywilizacyjnego, który przebiega w poprzek Polski, Europy, USA i całego zachodniego świata. Według Pence’a należy podziwiać Polaków za to, że w dążeniu do wolności potrafili oprzeć się na Bogu.

Odwołanie do Boga, Chrystusa, wiary nie było przypadkowe. Wiceprezydent USA próbował powiedzieć, że w sporze, który dziś toczy się w Polsce, on i wielu jego kolegów republikanów twardo stoi po stronie tych, którzy bronią tradycyjnego społeczeństwa opartego na chrześcijańskich wartościach. Ten przekaz na pewno wyprowadził z równowagi zarówno demokratów w USA, jak i naszych rodzimych lewaków próbujących udowadniać, że jesteśmy za mało światowi, za mało europejscy. Tymczasem w USA trend podkreślania tożsamości opartej na chrześcijaństwie jest coraz silniejszy, dotyczy wielu grup społecznych i jest widoczny w kampaniach wyborczych. To jest prawdziwa wojna cywilizacji, w której chodzi o przetrwanie zachodniej cywilizacji takiej, jaka była od dwóch tysięcy lat.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej