Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
30.08.2019 10:46

Historia i szambo

Spotkanie głów państw Warszawie, w tym prezydenta USA, z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej ma znaczenie historyczne. Tym razem naprawdę znaleźliśmy się w obozie zwycięzców. Cywilizowany świat musi uznać, że jako pierwsi przeciwstawiliśmy się Hitlerowi. Ciekawe, że wizytę w Polsce Donalda Trumpa solidarnie próbują zakłócić postkomuniści, liberałowie i narodowcy.

Czasem trudno odróżnić, kto jest kim. W sprawie sojuszu z USA używają podobnej retoryki. Niezależnie od politycznych przepychanek przed wizytą przywódcy USA stało się w Warszawie coś naprawdę symbolicznego.

Firma podległa prezydentowi Trzaskowskiemu zaczęła zalewać Wisłę tonami szamba. Złośliwi twierdzą, że w historycznych momentach każdy się otwiera, a Trzaskowskiemu puściły kolektory. Nie ma dobrego momentu na taką katastrofę, ale ten był chyba najgorszy. Jeśli ktoś przy dziennikarzach z całego świata chciał przedstawić Polskę jako kraj cuchnący, nieradzący sobie ze ściekami, wrogi środowisku, to Trzaskowskiemu to się właśnie udało.

Miejmy nadzieję, że zagraniczni korespondenci, którzy regularnie jeżdżą na Czerską po kolejne lobotomie mózgu, znajdą w sobie odwagę, by wspomnieć, że to prezydent z PO.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej