Polska potęgą wojskową
„Czy leci z nami pilot?” – zdaje się pytać opozycja. Spokojnie, bez obaw – leci. I w dodatku wie, co robi.
„Czy leci z nami pilot?” – zdaje się pytać opozycja. Spokojnie, bez obaw – leci. I w dodatku wie, co robi.
Po dwunastu dniach znowu jestem w Kijowie. Ukraińska stolica ciepła w ciągu dnia, wieczorami staje się tak zimna, że opatulony w płaszcz i tak kicham.
Donald Tusk wydaje się zaskoczony, że władze Polski mogą nie poprzeć jego kandydatury na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej.
W centrum Bejrutu widzę kobietę w czarnym, zakrywającym twarz nikabie, niosącą na głowie olbrzymi pakunek i nawet niepomagającą sobie rękoma.
Właśnie wróciłem z Kijowa. Gdy jadę przez centrum stolicy Ukrainy, zawsze przed oczyma stają mi obrazy z majdanu, gdzie byłem sześć razy – od końca listopada 2013 r. do lutego 2014 r.
Znajdujemy się w swoistym turning point dla świata, dla Europy. Zarówno w wymiarze politycznym, czy raczej geopolitycznym, jak i ekonomicznym. Mamy poczucie konieczności zmian.
W Polsce różne oszołomy atakują Kościół za rzekome wtrącanie się do polityki, a partię rządzącą za rzekome wciąganie do niej Kościoła.
O Brazylii znowu głośno, ale tym razem z powodów absolutnie pozasportowych i pozaolimpijskich.
„Brexit” to problem dla Europy, ale też, paradoksalnie, szansa dla Polski.
Unia Europejska ewoluowała daleko od swojej „babci-założycielki”, czyli Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali.
Stereotyp mówi, że Niemcy są chłodni i pragmatyczni, a Słowianie, w tym Polacy, emocjonalni. Tymczasem reakcja na rosyjskie manewry w wielu okręgach wojskowych całkowicie przeczy temu mitowi.
W listopadzie odbędą się wybory prezydenckie w USA. Nowy lokator Białego Domu, czy będzie to Hillary Clinton, czy Donald Trump, zapewne będzie miał znacznie cieplejszy stosunek do Moskwy niż Reagan.
W drugiej połowie września tego roku w Nowym Jorku odbędzie się kolejne posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Mali, kraj w środkowej Afryce, prowadzi przykładną politykę prorodzinną. Przynajmniej, gdy chodzi o klan panujący. Premier Keïta to daleki kuzyn prezydenta Keïty.
Wczoraj w Brazylii oficjalnie rozpoczęły się XXXI igrzyska olimpijskie.
Powstanie chłopców pełne,/Powstanie pełne snów./I tamte pieśni rzewne,/I tamten pożar głów.
Przez dziesięć lat siedzieliśmy w tych samych ławach Parlamentu Europejskiego: ja – eurorealista, on – zielony.
Gdy będą Państwo czytali te słowa, akurat będę wracał z konwencji wyborczej Republikanów w Clevelandzie (Ohio).
Nicea albo śmierć – to jedno z najsłynniejszych haseł polskiej polityki pierwszej dekady XXI w. Sformułowane przez Jana Marię Rokitę dotyczyło obrony korzystnego dla Polski traktatu nicejskiego.
Trawestując słynne słowa Karola Marksa z Manifestu komunistycznego z 1848 r., „widmo krąży po Europie – widmo komunizmu”, można powiedzieć, że dziś po 168 latach od tamtych wydarzeń kilka poli