Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
17.09.2016 08:38

Nowa-stara broń Putina

W Polsce różne oszołomy atakują Kościół za rzekome wtrącanie się do polityki, a partię rządzącą za rzekome wciąganie do niej Kościoła.

W Polsce różne oszołomy atakują Kościół za rzekome wtrącanie się do polityki, a partię rządzącą za rzekome wciąganie do niej Kościoła. Jednak ci sami ludzie milczą, gdy wielką akcję wykorzystywania Kościoła prawosławnego do celów propagandy i polityki podjął Kreml. Zauważyły to nawet dość wyrozumiale dla Moskwy zachodnie opiniotwórcze media. W ostatnim numerze amerykańskiego tygodnika „Time” ukazał się duży artykuł o tym, jak Putin kreuje się na „obrońcę chrześcijaństwa”, ba, tradycyjnych wartości rzeczywiście gubionych przez demoliberalny świat Zachodu. Przy okazji wizyty w Grecji car z KGB odwiedził słynne klasztory na Górze Athos, pozując do zdjęć na tle uradowanych mnichów. To był jeden z wielu elementów szerszej operacji. Dopiero co na pierwszej stronie „New York Timesa” ukazał się tekst o tym, że po długiej batalii prawnej prawosławny Patriarchat Moskiewski przejął cerkiew w stolicy Lazurowego Wybrzeża – Nicei. Na oczach świata Putin w szatach obrońcy chrześcijaństwa (nie tylko prawosławia), które instrumentalizuje, wkracza na międzynarodowe forum. Całkowicie podporządkowany Kremlowi Kościół prawosławny, obok armii i dyplomacji, to też oręż Moskwy.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane