Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
27.08.2016 08:23

Bez Polski – ani rusz

Stereotyp mówi, że Niemcy są chłodni i pragmatyczni, a Słowianie, w tym Polacy, emocjonalni. Tymczasem reakcja na rosyjskie manewry w wielu okręgach wojskowych całkowicie przeczy temu mitowi.

Stereotyp mówi, że Niemcy są chłodni i pragmatyczni, a Słowianie, w tym Polacy, emocjonalni. Tymczasem reakcja na rosyjskie manewry w wielu okręgach wojskowych całkowicie przeczy temu mitowi. Niemcy, zwłaszcza z dawnej NRD, wykupują ze sklepów wszystko, co się da, jakby spodziewali się III wojny światowej lada dzień, a władze w Berlinie rozpuszczają przecieki o możliwym powrocie do obowiązkowej służby wojskowej. W tym samym czasie w Polsce społeczeństwo reaguje ze spokojem, a władza – na zasadzie „strzeżonego pan Bóg strzeże” – przygotowuje odpowiednie służby do nowej sytuacji. Jak widać, role się odwróciły. Jednak kanclerz Angela Merkel, wbrew emocjonalnym zachowaniom rodaków, jest pragmatyczna (no, może nie w sprawie islamskich imigrantów...). Ona wie, że skończyły się już dobre czasy, gdy tylko komunikowała Tuskowi, a potem Kopacz, co ustaliła z Paryżem, a co formalnie ma być przyjęte jako decyzja UE. Teraz nowa polityczna architektura Unii Europejskiej – już po Brexicie – nie może być w sposób poważny przeprowadzona bez Polski i bez sojuszników Warszawy. Stąd wizyta szefowej berlińskiego rządu w Polsce. Rząd PiS tu również wymusił „dobrą zmianę”.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane