Babcia z Luftwaffe
„Aż przyszły wybory, z niejakim Kaczorem, zagadnął mi Kurski przy cafe: »Mam tajne przecieki, no to już jest chore, że babcia twa była w Luftwaffe!«” – śpiewał Bartosz Kalinowski z prześmiewczej piosence „Dziadek z Wehrmachtu”.
„Aż przyszły wybory, z niejakim Kaczorem, zagadnął mi Kurski przy cafe: »Mam tajne przecieki, no to już jest chore, że babcia twa była w Luftwaffe!«” – śpiewał Bartosz Kalinowski z prześmiewczej piosence „Dziadek z Wehrmachtu”.
Renata Grochal z „News-weeka”: „W co gra Giertych? Jego rola budzi wątpliwości”. Ewa Siedlecka z „Polityki”: „Prokuratura nie przestała być pisowska – tak Roman Giertych na X zaatakował prokuratorkę prowadzącą sprawę dwóch wież Małgorzatę Szeroczyńską (notabene członkinię raczej antypisowskiego Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia)…
Zanim Stany Zjednoczone wygrały 4:1 z Paragwajem, odnosząc najbardziej widowiskowe zwycięstwo piłkarskich mistrzostw świata, „Gazeta Wyborcza” zdążyła trafić kulą w płot, bo wpadła w antytrumpowy amok. Napisała o reprezentacji USA: „Przegrali, zanim wyszli na boisko.
„To jest jednak spory talent: podejmować w bokserkach asystentkę w swym mieszkaniu, a interwencję policji – podjętą na skutek fałszywego alarmu – przedstawić jako najazd służb Tuska na wolne media. To jest właśnie cały Tomasz Sakiewicz” – napisał Andrzej Stankiewicz z Onetu. Czyli jednak można.
Do czego przygotowaniem są wejścia państwowych służb do mieszkań przeciwników obecnej władzy? Akcja ta eskaluje – zaczęło się od dziennikarzy, a potem było spuszczanie się po linie na balkon niedawnego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza i wyłamywanie drzwi w domu prezydenta Karola Nawrockiego. Ta eskalacja jest przemyślana.
Sprawdzanie instalacji gazowej, poszukiwanie terrorysty z ładunkiem wybuchowym, hałas, kontrola dokumentów – pod takim pozorem białoruska KGB oraz GUBOPiK (Główny Wydział ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji) wkraczały do mieszkań dziennikarzy.
„Stany Zjednoczone azylem dla osób podejrzanych o poważne przestępstwa, za którymi wystawiono list gończy. Nowe, nie znałam” – napisała Dominika Wielowieyska. Naprawdę? A Zdzisław Rurarz? A Romuald Spasowski? A wreszcie ten najważniejszy, Ryszard Kukliński?
Jestem kibicem Lecha Poznań, a nie Górnika Zabrze i liczę, że to Lech, a nie goniący nas Górnik zdobędzie w tym roku tytuł mistrza Polski. Ale muszę przyznać, że moment wręczenia przez prezydenta Karola Nawrockiego Pucharu Polski piłkarzom Górnika zrobił na mnie wrażenie.
„Kapelusze turystów z Teksasu pokrzykujących w Luwrze przysłoniły plan Marshalla i odbudowę Europy” – pisał poeta Jan Lechoń w swoich impresjach z Nowego Yorku „Moja prywatna Ameryka”.
Rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa kłamliwie oskarżyła Polskę o wspieranie nazistowskich Niemiec w czasie II wojny światowej.
Jan Hartman o zbrodni Putina w Smoleńsku: „Wina była niemal od początku jasna. Po kilku godzinach wiadomo było o nieszczęsnej mgle, lądowaniu na siłę na nieprzystosowanym do takich lądowań lotnisku, niedostatkach szkolenia pilotów, ścięciu drzew. W ogóle nie było przestrzeni na spiskowe teorie”.
Papież Leon XIV w czasie błogosławieństwa Urbi et Orbi wezwał do modlitw w intencji pokoju dla świata, które mają odbyć się 11 kwietnia na Placu św. Piotra. Wezwanie piękne, tylko że wykorzystywane od razu przez tych, którzy pokoju nie chcą.
„Biznes na służbie zdrowia będzie robiony”, „Kręcimy lód”, „Jeżeli będzie na przykład ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek, i strukturę, i ludzi” – zapowiadała nagrana przez agenta CBA Beata Sawicka. Autorami owej koncepcji byli ci sami ludzie, którzy wcześniej prywatyzowali polskie fabryki i zakłady pracy. W wyniku skandalu wokół Sawickiej nie poszło im ze szpitalami tak gładko, jednak planów tych nigdy nie porzucili. Dziś w szpitalach realizowana jest „prywatyzacja od wewnątrz”, której działania dr. Dawida Kacprzyka czy Artura Habowskiego, szefa prosektorium w Szpitalu Południowym, są najbardziej drastycznymi przykładami.
Nielegalne ślubowanie sędziów nie może być problemem dla kogoś, kto wstąpił do PZPR w stanie wojennym, gdy sądy wsadzały opozycję do więzień. Kto stał na czele Wydziału Propagandy ZSP, nie będzie miał oporów, by ocenzurować debatę na temat afery kłodzkiej. Młodzieżowy aktyw PZPR potępiał Ronalda Reagana i imperializm amerykański, więc Czarzasty, walcząc z Trumpem, czuje się jak ryba w wodzie. Walka z „faszystami” była częścią ideologii PZPR, stąd niechęć marszałka do prezydenta Karola Nawrockiego. Tylko KC KPZR zmieniło dziś lokalizację z Moskwy na Berlin, ale może tymczasowo, więc wspólne biznesy z Rosjanami są okej - pisze Piotr Lisiewicz w najnowszej "Gazecie Polskiej".