Haniebna prowokacja
Decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz o zakazie organizacji 11 listopada Marszu Niepodległości w stolicy to nic innego jak zwyczajna prowokacja.
Decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz o zakazie organizacji 11 listopada Marszu Niepodległości w stolicy to nic innego jak zwyczajna prowokacja.
Za każdym razem, gdy piszę o PSL, komentarze internautów są dla mnie bezlitosne. „To nie jest żaden PSL, to ZSL”, „Obrażasz pan Mikołajczyka, pisząc o tych komuchach, że to PSL” – to tylko przykładowe wypowiedzi, które zwyczajowo znajdują się pod moimi tekstami. Rzeczywiście, ostatnie dni pokazują, że obecnym „ludowcom” bliżej do powojennej przybudówki PZPR niż do tradycji, na którą się powołują.
Dzień Wszystkich Świętych to prawdziwy polski fenomen. Na ten jeden moment nasze smutne na co dzień nekropolie rozbłyskują światłem milionów świec, świadectw pamięci o naszych bliższych i dalszych zmarłych. Niby pięknie to wszystko wygląda, ale z każdym rokiem mam coraz większe wrażenie, że dążymy do przesady.
Polskie Stronnictwo Ludowe wbrew temu, co mówi ich prezes, nie wygrało wyborów samorządowych. Nie sposób jednak nie zauważyć, że Władysław Kosiniak-Kamysz zachowuje się jak król bez skarbu, ziemi i nawet ubrania.
Każdy, kto interesuje się polityką, wie, że Polskie Stronnictwo Ludowe to nie jest partia, a raczej coś w rodzaju spółdzielni politycznej, która za poparcie oferuje liczne przywileje. Ten klientelizm jest oczywisty i czyni wielkie szkody w kraju.
– Wiecie, po co studiujecie ekonomię? – miał zwyczaj pytać swoich studentów jeden z profesorów SGGW. – Po to, aby w naukowy sposób wytłumaczyć, dlaczego wasze prognozy się nie sprawdziły – udzielał z satysfakcją odpowiedzi.
Bitwa pod piramidami z lipca 1798 r. utorowała Napoleonowi Bonapartemu drogę do zajęcia Kairu i tym samym całego Egiptu. Sławna jest także z powodu pewnego okrzyku gen. Maximiliena Caffarellego, który miał podczas niej krzyczeć: „Uczeni i osły do środka!”. Intencja była dobra, a chodziło o to, by chronić uczonych i główny środek transportu, lecz zwrot ten przyjął się w nomenklaturze wojskowej i żołnierze na „nierobów badaczy” mówią odtąd „osły”.
W Elblągu władze związane z PSL postanowiły błysnąć przedwyborczym sukcesem. W sobotę otwarto wiadukt na osiedlu Zatorze. Inwestycja jest z pewnością bardzo potrzebna i można by tylko przyklasnąć samorządowcom, gdyby nie wątpliwości inspektora nadzoru budowlanego, według którego grozi ona zawaleniem.
„ZSRS to kolos na glinianych nogach. Wystarczy tylko kopnąć we wrota, a cała ta spróchniała budowla się zawali” – miał powtarzać Adolf Hitler, zanim zaatakował Sowietów. Jak wielu przed nim i wielu po nim przekonał się, że niedocenianie przeciwnika to pierwszy etap porażki. Często mam wrażenie, że lokalni politycy PiS myślą podobnie, uważając, że wybory są już wygrane, kampanię można robić jak najtaniej, obywatele zagłosują na szyld, a my bardziej musimy się skupić na wewnętrznych wichrzycielach niż na wyborach.
Dostało się doradcy Roberta Biedronia dr Maciejowi Gduli za pomysł reglamentowania podróży samolotem. Krytycy twierdzą, że to palenie politycznego projektu prezydenta Słupska. Nie rozumiem tego oburzenia. Skoro ludziom się wmawia, że Ziemię czeka rychła katastrofa, a ocieplenie klimatu nas wykończy, to chyba logiczne jest sięganie do rozwiązań radykalnych.
Od godz. 24:00 rozpoczyna się druga w tym roku cisza wyborcza. 4 listopada II tura wyborów wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast odbędzie się w tych gminach, w których żaden z kandydatów nie uzyskał poparcia większego niż 50 proc. Polacy po raz kolejny do urn pójdą w 649 miejscach w całym kraju, w tym pięciu miastach wojewódzkich: Gdańsku, Krakowie, Szczecinie, Kielcach i Olsztynie. W pierwszych czterech o prezydentury walczą kandydaci popierani przez PiS.
Według wyników badań do których dostęp mają eksperci TVP, wyniki Telewizji Republika są regularnie zaniżanie. Specjaliści są zgodni, że badania firmy Nielsen nie oddają rzeczywistości co zabetonowuje obecny układ medialny i odcina mniejsze, często niszowe stacje od pieniędzy z reklam. Duża część nadawców, ale również eksperci Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, chcą stworzenia nowego systemu badań oglądalności i słuchalności radia.