Praworządność jak Żurek na pasach
W ubiegłą środę rozpoczął się proces ws. Funduszu Sprawiedliwości – oskarżonych ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek resortu, które nadzorowały dotację z programu dla fundacji zajmujących się pomocą ofiarom przestępstw. Wszystko to, co robi od początku swojego urzędowania Waldemar Żurek, przeczy ideom praworządności, demokracji, przestrzegania reguł i wolnych sądów. Bez względu na ostateczne rozstrzygnięcia – również w kwestii Zbigniewa Ziobry – część Polaków nie przyjmie ich do wiadomości. I słusznie, bo jeszcze nigdy tak wyraźnie w III RP nie było widać nacisków władzy wykonawczej na sądowniczą. To, co zarzucano Ziobrze w latach rządów PiS, to nic w porównaniu z rujnowaniem państwa, którego dopuszcza się obecny minister sprawiedliwości. Praworządność wygląda dokładnie tak, jak reakcja Żurka na przejściu na pieszych, gdy prawie potrącił kobietę.