Wylogować się do życia
Śmierć Pawła Adamowicza odbiła się szerokim echem na Twitterze. To medium społecznościowe po raz kolejny pokazało dwa oblicza. Z jednej strony było fantastycznym źródłem informacji – nagrania z gdańskiej tragedii, wszelkie dane o Stefanie W. najpierw spływały na Twitter. Drugie oblicze jest już mniej pożyteczne: to nieustanna nawalanka, drwiny i pogarda w obliczu majestatu śmierci.