Stołeczny zespół co prawda nie przyniósł wstydu, ale czy zawsze musimy rozmawiać o tym samym? Trzeci raz z rzędu polska drużyna nie zagra w fazie grupowej europejskich pucharów. Legia traci miliony euro. Czy jedynym wyjściem jest – jak zwykle w polskich realiach – zwolnienie trenera i rewolucja w składzie? Otóż nie. Gołym okiem widać, że problemy Legii rozpoczęły się, gdy ster rządów w klubie samodzielnie przejął Dariusz Mioduski. To on odpowiada za chybione transfery, sprowadzanie przeciętnych piłkarzy z astronomicznymi kontraktami i za wreszcie „karuzelę trenerską”.
Legia za burtą Ligi Europy
Niestety, ani oprawa kibiców Legii Warszawa z wizerunkiem Jana Pawła II, ani też obecność Artura Boruca na Ibrox Stadium nie pomogły wicemistrzom Polski w drodze do Ligi Europy. Zespół Glasgow Rangers „siadł” na Legii i właściwie nie opuszczał jej pola karnego w drugiej połowie rewanżowego meczu.