Gdzie jest reżyser? O symbolach i postawach na ciężkie czasy
Gdy w połowie grudnia ub. roku w sali obrad Sejmu usłyszeliśmy exposé nowego szefa rządu i miała rozpocząć się debata nad nim, wyżej, na galerii można było zobaczyć dość nieoczekiwaną scenę. Przy balustradzie rozparty Lech Wałęsa, w obcisłym podkoszulku, rozpromieniony, otoczony osobistościami, wśród których wyróżniał się Jerzy Buzek. A z tyłu – górujące nad tym towarzystwem postacie prawosławnego duchownego i protestanckiego pastora. Obie stojące niewzruszenie, niczym kolumny podpierające kapitel, z twarzami pozbawionymi emocji.