Po wiosennym spacerze w Łazienkach
Odwiedziłam park Łazienkowski po dwóch latach przerwy. To dziś inne miejsce niż wtedy, gdy dominowały tu zamyślone samotne starsze pary i melancholijni młodzi ludzie – pojedynczo lub w gromadach. Japończyków także mniej. Warszawski park przemierzają przede wszystkim wzdłuż i wszerz ukraińskie mamy z dziećmi, po dwoje, troje, w wózkach i pieszo. Towarzyszą im babcie, ciocie, starsze siostry. Jest znowu rodzinnie, wesoło, gwarnie.