Rosja rozpycha się w Afryce
W ostatnich dniach byliśmy świadkami zamachu stanu w Nigrze, ważnym państwie na kontynencie. Wojskowa junta obaliła demokratycznie wybranego prezydenta Mohameda Baozouma. Władzę objęła armia pod dowództwem Abdourahamane’a Tchianiego. Operację ochraniali najemnicy z Grupy Wagnera. Demonstranci, którzy wyrażali poparcie dla rewolty, mieli z sobą rosyjskie flagi i wznosili okrzyki „niech żyje Putin!”, „niech żyje Rosja!”, a także „precz z Francją!”. W kraju są francuskie i amerykańskie bazy wojskowe.