Pamięci prof. Andrzeja Pityńskiego
Zmarł znakomity rzeźbiarz prof. Andrzej Pityński.
Zmarł znakomity rzeźbiarz prof. Andrzej Pityński.
Dziennik „Il Corriere della Sera” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na włoskim rynku medialnym. Został założony w Mediolanie w 1876 roku, a jego właścicielem jest obecnie grupa medialna RCS MediaGroup S.p.A. (Rizzoli-Corriere della Sera Media Group S.p.A.). Angelo Rizzoli (1889-1970), fundator i założyciel grupy to jedno z największych nazwisk w historii włoskich mediów. Imperium (zarządzane po śmierci Rizzoliego przez jego potomków) to prawdziwy gigant medialny o wymiarze nie tylko włoskim, ale i światowym. W „swojej stajni” ma takie tytuły jak: „Corriere della Sera”, „La Gazzetta dello Sport”, „Il Mattino”, czy wreszcie zawsze kupowany przeze mnie w ukochanym Trieście „Il Piccolo”.
W filmie „Dzikość serca” była taka kultowa scena – Nicolas Cage mówił w niej o swojej kurtce ze skóry węża, wyjaśniając że „ta kurtka to symbol mojej indywidualności i wiary w wolność jednostki”. Podobnie śmiesznie i dziwacznie brzmią wszystkie deklaracje „antymaseczkowców” o tym, jak to nakaz zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej ma być dla nich strasznym, uciążliwym „ograniczeniem wolności” - pisze dla Niezalezna.pl Tomasz Łysiak.
Gdy Piłsudski szedł na wyprawę kijowską w kwietniu roku 1920, realizował plan zgodny z myślą geopolityczną, w której między Polską a Rosją należy zbudować wolną Ukrainę. Sojusz z Petlurą miał wymiar nie tylko militarnie doraźny, ale przecież właśnie związany z meta-strategią dotyczącą polskiej przyszłości – stabilizowania naszej Niepodległości na bezpiecznych fundamentach. Komendant tłumaczył: „Postawiłem na kartę, gram ostatnią stawkę, żeby coś zrobić na przyszłość dla Polski, choć takim sposobem osłabić możliwość przyszłej, potężnej Rosji. I jeżeli się uda dopomóc w stworzeniu Ukrainy, która będzie zaporą między nami i Rosją, Rosja na długie lata nie będzie nam groźna…” - pisze Tomasz Łysiak.
Jest taki wiersz Maxa Ehrmanna. „Desiderata” – brzmi jego łaciński tytuł. Tekst zaczyna się tak: „Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu – pamiętaj jaki pokój może być w ciszy”. Lubię ten tekst. Słuchałem go, czytałem po wielokroć, traktując jako zachętę do refleksji i medytacji. W tym pierwszym wersie mówi o ciszy odnajdywanej nawet w hałasie i zgiełku. Może w dzień, w którym obowiązuje „cisza wyborcza” – też można do niego sięgnąć? Czemu?