Hawana musi rozmawiać
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel udzielił wywiadu telewizji NBC.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel udzielił wywiadu telewizji NBC.
Wizyta sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego w Ameryce zeszła na drugi plan wobec zapowiedzi zawieszenia broni w wojnie z Iranem. Miała ona jednak ogromny ciężar gatunkowy, bo niejasna przyszłość sojuszu zdecydowanie przebiła się w USA – co było do tej pory rzadkością – do głównego dyskursu politycznego. Tymczasem w amerykańskiej prasie pojawiają się głosy wskazujące, że na zamieszaniu wokół NATO paradoksalnie może skorzystać wschodnia flanka, w tym Polska.
J.D. Vance jest faworytem republikanów w kolejnych wyborach prezydenckich. Podczas konferencji konserwatystów CPAC w Teksasie wiceprezydent zwyciężył w sondażu dotyczącym nominacji prezydenckiej na rok 2028.
Miesiąc temu zorganizowano jedno z najważniejszych forów ONZ, poświęcone tzw. prawom kobiet. Miano dyskutować m.in. nad definicją słowa „płeć”. Amerykanie proponowali rezolucję, która miała na celu wyraźne zakotwiczenie tego terminu w pojęciu płci biologicznej.
Prezydent Ukrainy przy okazji Świąt Wielkanocnych zauważył, że wojna w Iranie może osłabić pomoc Waszyngtonu dla Kijowa. „Musimy uznać, że nie jesteśmy dziś priorytetem” – powiedział Wołodymyr Zełenski.
Obrady CPAC (Konferencji Akcji Politycznej Konserwatystów) w Teksasie były dla Donalda Trumpa poważnym testem zaufania najwierniejszych wyborców. To, że demokraci krytykują go za wojnę z Iranem, nie jest bowiem zaskoczeniem. Krytyka pojawiła się też wśród części republikanów, ale przede wszystkim wśród jego bastionu, czyli ruchu MAGA (Make America Great Again). Zarzuca mu się, że złamał obietnice wyborcze zawarte w haśle „America First” i wybrał kolejną zagraniczną interwencję. Padają też oskarżenia, że operacja „Epic fury” została rozpoczęta na skutek nacisku Izraela. Trump odrzuca krytykę i twardo odpowiada, że Iran był zagrożeniem dla USA.
Ameryka po raz kolejny była świadkiem zorganizowanych w jednym dniu manifestacji pod hasłem „No Kings”. Miały być one wyrazem sprzeciwu wobec polityki znienawidzonego przez lewicę Donalda Trumpa.
Irańczycy mówią, że nie prowadzą rozmów z Amerykanami, Donald Trump twierdzi, iż jest inaczej. Wojna kiedyś się skończy i raczej jest to kwestia tygodni, a nie lat. A po konflikcie obie strony, a raczej trzy – uwzględniając Izrael – ogłoszą zwycięstwo.
Kuba jest obecnie mocno osłabiona, co daje mi wolną rękę w kształtowaniu polityki USA wobec tego kraju – ocenił niedawno Donald Trump. – Niezależnie od tego, czy ją wyzwolę, czy przejmę, to sądzę, że mogę z nią zrobić absolutnie wszystko, co zechcę – powiedział jak zwykle z typową dla siebie pewnością. Komunistyczny reżim w Hawanie zrobił najmądrzejszą w tej chwili rzecz, jaką mógł – podjął zakulisowe rozmowy z Białym Domem. Stojąc w obliczu egzystencjalnego załamania kraju, może w ten sposób kupić trochę czasu. Nie należy jednak wykluczać, że kupił zaledwie kilka tygodni, może miesięcy, bowiem perspektywa upadku reliktu zimnej wojny i lewicowych przewrotów w Ameryce Łacińskiej jest całkiem realna.
Amerykańskiej lewicy nie udało się zniszczyć kariery Chucka Norrisa, choć ten otwarcie manifestował swój patriotyzm i nigdy nie krył się ze swoimi konserwatywnymi przekonaniami. „Był świetnym facetem” – napisał Donald Trump po jego śmierci.
Oceniając wchodzącą w trzeci tydzień operację „Epicka furia”, Donald Trump powiedział, że ambicje Iranu dotyczące dominacji na Bliskim Wschodzie i zniszczenia Izraela zostały unicestwione. – Iran miał plany przejęcia całego Bliskiego Wschodu i całkowitego unicestwienia Izraela. Podobnie jak sam Iran, te plany są teraz martwe – ogłosił. Podczas rozmowy z przedstawicielami państw grupy G7 prezydent pochwalił się: „Pozbyłem się raka, który zagrażał nam wszystkim”. Według niego Iran jest bliski kapitulacji, jednak w Teheranie nie pozostał przy życiu żaden urzędnik uprawniony do podjęcia takiej decyzji. Konflikt wstrząsnął światowymi rynkami energii, ponieważ napięcia w cieśninie Ormuz, kluczowym wąskim punkcie dla światowych dostaw ropy, podniosły ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę i wzbudziły obawy w kwestii skutków gospodarczych. Czy Trump wytrzyma presję i postawi na swoim?
Bardzo popularny niegdyś muzyk Neil Young mówi ciągle, że źle mu się żyje w Ameryce. Narzeka, że pod rządami Donalda Trumpa każdego dnia jest smutny i przygnębiony. Aby wyrazić swoje uczucia w związku z „najgorszym prezydentem w historii naszego kraju”, zapowiada wydanie „antytrumpowego” albumu.
„W dniu, w którym odszedłem z urzędu, dałem Trumpowi najsilniejszą gospodarkę świata. To nie przesada. To fakt” – oznajmił niedawno Joe Biden. Były prezydent nadal nie wie, co mówi.
Lionel Messi i piłkarze Interu Miami odwiedzili Biały Dom. Zwyczajem jest, że drużyny zdobywające mistrzostwo swoich lig spotykają się z prezydentem, aby celebrować sukces.
Atak USA na Iran ma przeciwników, jak i zwolenników. Do tych ostatnich należy wpływowy senator Lindsey Graham, republikanin z Karoliny Południowej, który jest entuzjastą tej wojny i od dawna opowiadał się za interwencją na Bliskim Wschodzie.
Około 250–300 tys. młodych obywateli Chin rocznie studiuje w USA. Nie uczą się „nauk genderowych”, feminizmu i na takich kierunkach, jak „poziom uwielbienia celebrytów”. Zgłębiają tajniki inżynierii, medycyny i nowych technologii.
Jakoś nie było krzyku przez cztery lata prezydentury Joego Bidena, że nie ujawniono dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina. Pytano i snuto jedynie teorie, czy w sierpniu 2019 r. zmarł z przyczyn naturalnych, czy też ktoś do jego śmierci się przyczynił.
Barack Obama został zapytany, czy kosmici istnieją naprawdę. „Są prawdziwi, ale ich nie widziałem” – odpowiedział. O istnieniu kosmitów można dyskutować tak samo jak o całkiem realnej prezydenturze Obamy. A miała ona opłakane skutki.
Dla jakich wywiadowczych służb – i czy w ogóle – pracował Jeffrey Epstein? Skąd się wzięły jego ogromny majątek i wpływy, wykraczające poza amerykański establishment? Pytania mnożą się po tym, jak Departament Sprawiedliwości i FBI odtajniły dokumenty z akt przestępcy seksualnego. Najczęściej multimilionera wiąże się z wywiadami Izraela i przede wszystkim Rosji od lat 70. XX wieku.
Uwaga komentatorów skupiona jest na Iranie – i słusznie. Możliwy atak USA, być może z udziałem Izraela, może doprowadzić bowiem do poważnego konfliktu militarnego.