Tak przynajmniej wynika z nowego sondażu Pew Research Center. Badanie to przeprowadzono już po rozpoczęciu wojny z Iranem. Jednak pierwsze sygnały spadku sympatii czy też poparcia dla Izraela były już wcześniej. Wojna w Strefie Gazy – choć wywołana przez Hamas – zraziła do niego wielu Amerykanów, zwłaszcza młodsze osoby o poglądach lewicowych. Media donosiły o tysiącach ofiar palestyńskich, w tym dzieci, i pokazywały obrazy zrównanych z ziemią budynków. Nie jest żadną tajemnicą, że długoterminowe bezpieczeństwo Izraela opiera się w dużej mierze na ochronie ze strony Stanów Zjednoczonych. A ta z kolei bazuje na poparciu amerykańskiego społeczeństwa. Wraz ze zmianami społecznymi i ideowymi w przyszłości może z tym być krucho.
Nadciągają zmiany?
Ponad 60 proc. Amerykanów postrzega obecnie Izrael nieprzychylnie, co stanowi wzrost z poziomu 53 proc. w ubiegłym roku.