Następcy dyktatorów
Jakiś czas temu głośno zrobiło się o roszadach we władzach Czeczenii.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Jakiś czas temu głośno zrobiło się o roszadach we władzach Czeczenii.
Co jakiś czas pojawiają się doniesienia o możliwym rozpoczęciu zmasowanego ataku na Ukrainę ze strony Białorusi. Niejasne ruchy wojsk Alaksandra Łukaszenki, przerzut sprzętu i uzbrojenia, budowa nowych zgrupowań i niekończące się alerty bojowe mogłyby wskazywać na przygotowania do operacji na szeroką skalę.
Już tylko dni dzielą nas od wyborów do Parlamentu Europejskiego. Kampanie poszczególnych kandydatów są na ostatniej prostej, za to machina dezinformacyjna i propagandowa sterowana przez rosyjskich cyberprzestępców wrzuca kolejny bieg.
Uciekinier z Polski Tomasz Szmydt nie przestaje schodzić z czołówek reżimowych białoruskich mediów. Tym razem nad jego osobą pochylił się jeden z głównych rosyjskich propagandystów Igor Korotczenko. Wystąpił on jako gość w programie agencji prasowej BiełTA „W temacie”.
W Berlinie wszystko po staremu. Po wybuchu rosyjskiej inwazji na Ukrainę Niemcy jak ognia unikały dozbrojenia Kijowa w strategiczną broń. Po to, by przypadkiem zbyt mocno nie drażnić Kremla. Polityczną zgodę wreszcie wydano, ale nie na taki sprzęt, jaki wszyscy, a przede wszystkim sama Ukraina, oczekiwali.
Były już minister obrony Rosji Siergiej Szojgu zapewne zaznajamia się z nową funkcją sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, którą w weekend przydzielił mu Władimir Putin. Czystki w pozostawionym przez niego resorcie trwają jednak nadal, czego potwierdzeniem jest kolejne aresztowanie wysokiego rangą wojskowego.
Nasze państwo atakuje własne wojska. To rzecz absolutnie niedopuszczalna. Bez wątpienia mamy tutaj podstawy, by Adam Bodnar został natychmiast zdymisjonowany, bo to jest jego prokuratura i jego świadoma decyzja – wskazuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Paweł Jabłoński, poseł PiS, były wiceminister spraw zagranicznych.
System rekrutacji do wojska został sparaliżowany poprzez zwolnienie ze służby zarówno szefa Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji, generała Brysia, jak i zwolnienie ze służby, tudzież odwołanie ze stanowisk, szefów centrów w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim, mazowieckim i lubelskim – ostrzegł dziś na konferencji prasowej były szef MON, poseł PiS Mariusz Błaszczak. – Takie działanie wychodzi naprzeciw interesom Moskwy. Polska, która przez osiem lat wzmacniała w dynamiczny sposób potencjał militarny poprzez m.in. wzrost liczebności armii, większe nakłady na wojsko i zakup najnowocześniejszego uzbrojenia, teraz ten potencjał mocno osłabia, bo decyzje koalicji 13 grudnia w rzeczonej sprawie należy rozpatrywać właśnie w taki sposób – komentuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Michał Jach, były szef Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON). – Jestem pewny, że sprawny system rekrutacji, który funkcjonował przez kilka ostatnich lat, prędko nie wróci. O ile w ogóle – dodaje.
Tylko i wyłącznie zmiana rządu wpłynęła na decyzję Brukseli o końcu procedury przeciwko Polsce z art. 7 unijnego traktatu odnośnie rzekomego łamania praworządności. Koalicja rządząca nie uchwaliła ani jednej ustawy. która by cokolwiek zmieniała w kwestii tzw. praworządności, a mimo to KE podjęła taki krok. Była to polityczna pałka przeciwko rządowi Prawa i Sprawiedliwości (PiS), który nie podobał się w Brukseli, więc dążono do zmiany i wspierano Donalda Tuska, żeby tego dokonał – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Zbigniew Kuźmiuk. Poseł PiS komentuje decyzję wiceszefowej Komisji Europejskiej Viery Jourovej, która zarekomendowała koniec trwającej od 2017 r. procedury przeciwko Polsce.