Artykuły autora Grzegorz Broński
Artykuły autora
Utajniony list gończy za mordercą sierżanta Sitka. Policja wskazuje kto podjął taką decyzję
Choć prokuratura o to wnioskowała, a sąd wydał za zabójcą sierż. Mateusza Sitka list gończy, to równocześnie celowo odstąpiono od jego publikacji – ustalił portal Niezalezna.pl. Potwierdziła to nam Komenda Główna Policji. To musiała być specjalnie podjęta decyzja, bo zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, "list gończy podlega rozpowszechnieniu przez opublikowanie za pomocą Internetu".
Korneluk honorowym gościem na imprezie, której moderatorem był oskarżony o zbrodnię komunistyczną
Prokurator Jan W. został oskarżony o zbrodnię komunistyczną. W stanie wojennym ścigał mężczyznę za szydzenie z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i doprowadził do skazania na półtora roku więzienia. Nadal jednak uchodzi za autorytet w środowisku prawniczym. Jeszcze w zeszłym roku prowadził zajęcia z aplikantami w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Ale szczególnie kuriozalne wydarzenia miały miejsce zaledwie przed kilkoma dniami.
Żurek odgrażał się zastępcom Prokuratora Generalnego. Co z opiniami biegłych - nagle stały się tajne?
To miał być ten sam numer, jak z przejęciem Prokuratury Krajowej. Czyli Waldemar Żurek chcąc się pozbyć zastępców Prokuratora Generalnego - bez pisemnej zgody prezydenta - ogłosił, że sięgnie po opinie biegłych. Minęły jednak miesiące i… cisza. Wszelkie próby ustalenia, kto sporządza ekspertyzy, czy powstały, jakiej są treści - spełzły na niczym. Bo nagle stały się – jak przekazała nam prok. Anna Adamiak - „wewnętrzną kwestią związana z funkcjonowaniem prokuratury”.
Jastrun groził mordem dziennikarzom "Gazety Polskiej". Prokuratura: nie zawiera znamion czynu zabronionego
Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa ws. gróźb ze strony Tomasz Jastruna. W felietonie opublikowanym w "Przeglądzie" napisał, że “z autorami >>Gazety Polskiej<<, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować”. "Zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu" - dodał. Prokuratura uznała: "czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".