– Muszę podtrzymać opinie, które wyraziłem w trakcie pierwszego czytania, kiedy przypominałem o tym, że z pewnością, mimo wolności sumienia i swobody głosowania, nikt w PiS nie myśli o tym, żeby karać kobiety – zaznaczał w czasie swojego sejmowego wystąpienia Tomasz Latos, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W środę doszło do wywołanej przez posłów opozycji awantury podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka dotyczącego obywatelskiego projektu ustawy, który miał zaostrzyć przepisy antyaborcyjne. Po przerwie i wznowieniu obrad projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny został odrzucony.

Po godz. 23.00 w Sejmie rozpoczęła debata nad sprawozdaniem komisji sprawiedliwości.

Sprawa dotyczy projektu obywatelskiego, bo w tej debacie, która wykroczyła poza ramy parlamentu i odbywa się w różnych miejscach, zdaje się, że o tym zapomniano

– mówił Tomasz Latos.

Muszę podtrzymać opinie, które wyraziłem w trakcie pierwszego czytania, kiedy przypominałem o tym, że z pewnością, mimo wolności sumienia i swobody głosowania, nikt w PiS nie myśli o tym, żeby karać kobiety. Mówiłem także o kwestiach związanych z aborcją eugeniczną. Jedna trzecia ciąż z zespołem Downa ulega aborcji. Takie są fakty, jeżeli mówimy o aborcji, musimy o tym pamiętać. Takie są twarde dane

– podkreślał poseł Prawa i Sprawiedliwości.