Otwarcie chińskiego rynku dla polskich jabłek. Umowy na import innych polskich produktów spożywczych i produktów farmaceutycznych – to dobre owoce wizyty prezydenta Chin Xi Jinpinga w Polsce. Nie obyło się jednak bez blamażu i protestów.

Zakończona wizyta przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga w Polsce miała przede wszystkim służyć zacieśnieniu współpracy ekonomicznej pomiędzy oboma państwa. Poza umowami mającymi pomóc w zwiększeniu naszego eksportu do Państwa Środka zawarto także m.in. porozumienie pomiędzy warszawską Giełdą Papierów Wartościowych i Haitong Bankiem, dotyczące m.in. wymiany informacji na temat sytuacji na rynkach kapitałowych w celu wspierania ich rozwoju. Wiceminister Radosław Domagalski mówił też o podpisaniu wstępnego porozumienia z chińską Narodową Radą ds. Rozwoju i Reform (NDRC), które ma określić zakres projektów, jakie polska strona zamierza realizować z Chińczykami. Stronie chińskiej szczególnie zależy na inwestycjach infrastrukturalnych. Państwo Środka szuka nowych miejsc do inwestycji za granicą. Na tym polu poniosło ostatnio kilka spektakularnych klęsk. Nie wypalił projekt budowy szybkiej kolei z Los Angeles do Las Vegas, w którym miała uczestniczyć firma China Railway Corporation, a wcześniej budowa przez tę spółkę połączenia kolejowego z miasta Meksyk do Queretaro. Nie doszło także do budowy przez Chińczyków kolei z Singapuru od chińskiego miasta Kunming.

W trakcie wizyty prezydenta Xi Jinpinga polska strona jasno dała zrozumienia, że wiąże duże nadzieje z Nowym Jedwabnym Szlakiem. Musimy jednak pamiętać, że chińska gospodarka słabnie i już teraz wielu ekspertów ekonomicznych doradza prezydentowi Xi Jinpingowi kierowanie części kapitału, przeznaczonego na inwestycje związane ze szlakiem, na pomoc chińskiej gospodarce.

Projekty, które uda się zrealizować ze stroną chińską, będą wymagały bardzo dokładnego zbadania podmiotów w nie zaangażowanych, by uniknąć takich wpadek, jak ta z zawartym tuż przez przyjazdem prezydenta Xi do Polski porozumieniem pomiędzy wojewodą małopolskim a chińską firmą China Harbour Engineering Company LTD (CHEC). Dotyczy ona budowy Kanału Śląskiego łączącego Wisłę z Odrą. Umowę podpisano, mimo że CHEC jest na czarnej liście Banku Światowego w związku z korupcją. Ta sama firma utraciła miesiąc temu kontrakt w Wielkiej Brytanii.

Warto zwrócić uwagę na uroczystość otwierania połączenia kolejowego Chiny-Europa, w której brali udział prezydenci obu krajów. Jednak można tylko się dziwić, dlaczego otwierano coś, co już od lat jest otwarte i jeździ. Chodzi o to, że stronie chińskiej zależało przede wszystkim na efekcie propagandowym. Władze w Pekinie zmieniły niedawno nazwę, pod jaką kontenery z Chin będą teraz wjeżdżały do Europy. Teraz na każdym z nich będzie napis China Railway Express i to trzeba było pokazać nie tylko światu, ale i Chińczykom.

Oficjalne przyjęcie prezydenta Xi Jinpinga w Polsce było bardzo huczne. Za kulisami wizyty odbywały się jednak protesty przed ambasadą ChRL i w miejscach, w których pojawiał się chiński prezydent. Demonstrowali między innymi członkowie prześladowanego w Chinach ruchu Falun Gong i mieszkająca w Polsce społeczność Wietnamczyków. Ci drudzy przypomnieli o tym, że Chiny nie tylko łamią podstawowe prawa człowieka, lecz także prowadzą politykę hegemonii w regionie Morza Południowochińskiego. Wśród demonstrujących byli także Chińczycy. Ich rodziny w Chinach przed przyjazdem prezydenta Xi do Polski nachodziła chińska bezpieka i ostrzegała, by mieszkający w Polsce bliscy nie brali udział w protestach wymierzonych w komunistyczne władze Chin.

Artykuł w całości został opublikowany w najnowszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"