Były minister spraw zagranicznych walczy o przywództwo w Platformie. Przyjął jednak bardzo ośmieszającą strategie: zaatakować PiS za to, że podczas posiedzeń rządu będzie tylko biało czerwona flaga. Do tej pory były tam flagi unijna i Polski. - Zdejmowanie flag UE to demonstracja - nie ma na to zgody - powiedział Grzegorz Schetyna w Sejmie.

Wczoraj odbyła się pierwsza konferencja prasowa premier Beaty Szydło po posiedzeniu rządu. Dziennikarze zauważyli, że premier nie występuje na tle flag Unii Europejskiej, jak do tej pory miał w zwyczaju rząd PO-PSL. Za Szydło stały tylko flagi biało czerwone.

- Jesteśmy aktywnym członkiem Unii Europejskiej. Mam nadzieje, że będziemy jeszcze bardziej aktywniejsi. Przyjęliśmy zasadę, że podczas posiedzeń polskiego rządu i podczas konferencji prasowych będziemy występować na tle, moim zdaniem najpiękniejszej biało czerwonej flagi - powiedziała Szydło.

Media głównego nutru zawyły. Dzisiaj, walczący o szefostwo w PO Schetyna dołączył.

„Jedyną odpowiedzią nie może być zdejmowanie flag unijnych z budynków użyteczności publicznej czy, jak ostatnio, na lotnisku w Malborku, gdzie przyjmowani byli polscy uchodźcy. To demonstracja antyeuropejskości (…) Chcę uspokoić naszych przyjaciół w Polsce i Europie: nie ma zgody na taką politykę antyeuropejską - powiedział były minister spraw zagranicznych.

Dodał, że taka polityka prowadzi do izolacji naszego kraju.

To może mieć fatalne skutki dla Polski. Nie ma zgody na ściąganie unijnych flag bo to jest o krok od tego aby mówić o Trybunale Stanu dla Tuska - twierdzi Schetyna.


Internauci dawno udowodnili, że flagi narodowe prowadzą do izolacji krajów...



Zobacz wideo: