Skok na kasę. Ujawniamy fragmenty audytu w Kancelarii Prezydenta

  

Ostatnie tygodnie prezydentury Bronisława Komorowskiego to skok na kasę. Portal niezalezna.pl dotarł do raportu otwarcia Kancelarii Prezydenta. Obejmuje on audyt finansowy od przegranych dla Bronisława Komorowskiego wyborów do zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy. Jak wynika z kontroli, decyzje administracji byłego prezydenta znacznie poprawiły stan finansowy współpracowników Komorowskiego. "Wykonanie i zaangażowanie środków (...) planu finansowego KPRP wyniosło 99,59%" - czytamy w raporcie. Oznacza to, że w połowie 2015 r. wykorzystano większość pieniędzy z puli przeznaczonej dla Kancelarii. Aby zwiększyć fundusz wynagrodzeń, sięgnięto do pieniędzy przeznaczonych dla... Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

„W Dziale 751 [Urzędy naczelnych organów władzy państwowej, kontroli i ochrony prawa oraz sądownictwa] w okresie pierwszych siedmiu miesięcy 2015 roku wydatkowano 73 031 863,2, złotych. Była to kwota wyższa o 3 031 863,24 złotych od przewidzianej w harmonogramie wydatków z 2 stycznia 2015 zatwierdzonym przez Zastępcą Szefa Kancelarii Prezydenta RP”

– czytamy w raporcie w rozdziale dotyczącym „stanu finansowego na 6 sierpnia 2015 r.”, czyli dzień zaprzysiężenia nowego prezydenta Andrzeja Dudy.


Wyjątkowo ciekawy jest fragment, w którym opisywany jest sposób korzystania ze środków na wynagrodzenia przez odchodzącą ekipę Bronisława Komorowskiego.

- Wykonanie i zaangażowanie środków w stosunku do zmienionego 2 lipca 2015 roku planu finansowego KPRP wyniosło 99,59%. Skutkiem zaciągniętych w lipcu 2015 roku zobowiązań związanych z wypłatą odpraw dla zwalnianych pracowników było ryzyko przekroczenia zaangażowania środków finansowych w stosunku do planu finansowego, co stwarzało zagrożenie naruszenia dyscypliny finansów publicznych i dlatego nastąpiło zwiększenie funduszu na wynagrodzenia w KPRP o kwotę 1 066 tys. złotych poprzez przeniesienie środków z funduszu wynagrodzeń zaplanowanych dla Biura Bezpieczeństwa Narodowego

- czytamy w raporcie.


"Zmiany kadrowe" opisane w raporcie otwarcia wyglądają jak "skok na kasę":

ZMIANY KADROWE

(...)

2. Liczba pracowników awansowanych, w tym przed rozwiązaniem stosunku pracy:
- 14 pracowników otrzymało awans w okresie od 24 maja do 6 sierpnia 2015 r., w tym 5 przed rozwiązaniem stosunku pracy.

4. Liczba pracowników, którzy otrzymali nagrody - w okresie maj-sierpień - 328 osób. Łączna kwota nagród wyniosła 1 490 150 zł.

6. Trzynastu pracowników otrzymało dwumiesięczne odprawy pieniężne z uwagi na rozwiązanie z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników tj. likwidacji miejsca pracy w łącznej kwocie 221 442 zł.

8. Łączna kwota wypłaconych odszkodowań i odpraw dla trzynastu pracowników Gabinetu Prezydenta wyniosła 412 316 zł.

11. Łączna kwota wypłaconych odpraw, odszkodowań oraz wypłaconych należnych ekwiwalentów dla pracowników Gabinet Prezydenta wyniosła 587 238,27 zł.

- Najwyższa wypłacona kwota dla jednego pracownika Gabinetu Prezydenta wyniosła 81.064,29 zł.

12. W Kancelarii zatrudnieni są także pracownicy, którzy od 6 sierpnia br. przebywają na zaległych urlopach lub odbierają nadpracowane dni i do pracy powrócą w przyszłym roku, najdalej w lutym 2016 r.


We wnioskach czytamy, że "podjęte w ostatnich dniach i tygodniach działania przez ustępujące kierownictwo Kancelarii w zakresie spraw kadrowych i organizacyjnych nie znajduje żadnego uzasadnienia merytorycznego. Nastąpiło istotnie zaangażowanie środków finansowych w głównych grupach wydatków Kancelarii tj. w wynagrodzeniach osobowych, wynagrodzeniach bezosobowych, zakupach materiałów i wyposażenia oraz w zakupie usług pozostałych."

Jak wynika z kontroli, której wyniki opisano w dokumencie Kancelarii Prezydenta za rządów Bronisława Komorowskiego, "niezgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi, w 2015 roku przeprowadzono likwidację i utylizację 1246 składników majątku zgłoszonych przez osoby odpowiedzialne materialnie w poszczególnych obiektach KPRP o łącznej wartości ewidencyjnej 1345371,64 złotych" [1,34 mln]. Chodzi o mienie znajdujące się w posiadaniu KPRP.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,przydent.pl


Wczytuję komentarze...

Z chuliganów zrobił rugbystów. Podbili Europę! Posłuchajcie legendarnego Zbyszka Rybaka (FILM)

/ Fot. Kamil Tokarski/RC Arka Gdynia

  

- Historia Zbyszka Rybaka to najbardziej niesamowita opowieść o III RP. Niby-państwo we wczesnych latach 90. olało swoją trudną młodzież. Skazało ją na patologię, używało do szemranych interesów. I oto najgroźniejszy z ówczesnych kibiców-chuliganów zaczyna rozumieć, że coś jest nie tak. Najpierw wyznacza zasady honorowe tego świata, potem tworzy z nich drużynę rugby. I oto charakterni ludzie skazani na upadek, podnoszą się i wygrywają – tak o historii Zbyszka Rybaka opowiada Piotr Lisiewicz, który legendarnego chuligana i rugbystę zaprosił do „Wywiadu z chuliganem”. Całą rozmowę obejrzą Państwo poniżej (FILM)

- Myślę, że mamy w społeczeństwie ogólny kryzys męskości. Rugbyści są tego zaprzeczeniem. To faceci twardzi tak na boisku, jak i w życiu

– tak o chłopakach grających w drużynie Arki Gdynia mówił niedawno ich kapelan, ksiądz Tyberiusz Kroplewski.

Zbyszek Rybak w „Wywiadzie z chuliganem” bez autocenzury opowiada o największych chuligańskich bitwach lat 90. Wspomina m. in. wyjazd do Paryża na mecz Francja-Polska z 1995 roku:

- Akcja „Bagietka” to był mój pomysł. Kupiliśmy długie bagietki francuskie, a mieliśmy ze sobą pręty zbrojeniowe, które powkładaliśmy w te bagietki. Chrupaliśmy sobie te bagietki, kiedy nawinęło się kilkudziesięciu nieszczęśników z Paris Saint Germain, którzy postanowili nas zaatakować. No to poczęstowaliśmy ich tymi bagietkami. Po pierwszym uderzeniu bułka odpadała i na głowie lądował pręt.

Jak życie chłopaków z Gdyni zmieniło rugby?

- Sport nauczył mnie wiele pokory. Rugby jest tak ciężką dyscypliną, więc jak ciężko trenujesz, to nie masz potem pomysłów, żeby robić coś głupiego. Można powiedzieć, że rugby mnie wyedukowało

– mówi Zbigniew Rybak. A potem „zaraza” rozpoczęta od legendy Rybaka rozlała się po Polsce i  wielu drużynach rugby zmieniła życie setek młodych ludzi, którzy od dzieciństwa wychowywali się w trudnych rodzinach.

Jak podkreśla Lisiewicz, ta niesamowita historia pokazuje, czym III RP różniła się od Polski przedwojennej:

- Szkoły pełne zdziczałych chłopaków, którzy jako dumni weterani wojny polsko-bolszewickiej kładli pistolet na ławce w gimnazjum – taką rzeczywistość 1920 r. opisał przecież Ryszard Kiersnowski w książce „Młodość sercem pisana”. W internacie tłukli po ścianach butelki, a gdy wychowawczyni prosiła, by nie robili tego po północy, odpowiadali „Kto bił bolszewika, teraz może tłuc butelki”.

Jak zareagowało przedwojenne państwo?

– Ono miało elity, mądre i patriotyczne. I walka o to, żeby ocalić tę młodzież była jej troską. II RP zawadiakom odpuszczała w gimnazjum, a potem brała ich do szkół oficerskich, co było marzeniem i dumą każdego z nich. Odwagi nie musiała ich uczyć, ale wpajała im honor, dyscyplinę, szacunek dla kobiet. W efekcie Polska z tych dzikich chłopców zrobiła najlepszych kawalerzystów na świecie

– stwierdza Lisiewicz.

A III RP? – Miała trudną młodzież gdzieś. Mam wrażenie, że scenariusz, by setki tysięcy chłopaków żyły w patologii, był jej władcom na rękę. Dlatego legenda Zbyszka Rybaka jest piękną historią. W  III RP mamy cholernie mało pięknych legend. I trzeba koniecznie poznać tę – mówi Lisiewicz.

Całą rozmowę Piotra Lisiewicza ze Zbyszkiem Rybakiem obejrzą Państwo poniżej:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl