Jest raport otwarcia Kancelarii Prezydenta

  

Kancelaria Prezydenta skończyła pracę nad raportem otwarcia, audytem stanu finansowego i administracyjnego Kancelarii w momencie przejęcia obowiązków przez nowego prezydenta. Publikacja raportu nastąpi dziś o godz. 13.

Rozliczenie działań współpracowników Bronisława Komorowskiego ma na celu poprawę funkcjonowania KPRP. W tym celu Kancelaria nowego prezydenta, Andrzeja Dudę przeprowadziła kontrolę poszczególnych instytucji KPRP, podpisywanych umów i decyzji podejmowanych w 2015 r. ze szczególnym uwzględnieniem okresu od 24 maja do 6 sierpnia br., czyli od II tury wyborów prezydenckich do dnia zaprzysiężenie Dudy.

W ostatnim dniu urzędowania - szef kancelarii Komorowskiego podpisał umowę wynajmu kilkuset przedmiotów jakie były prezydent Komorowski zabrał ze sobą do swojego biura. Decyzję na korzyść jeszcze formalnie pełniącego swój urząd prezydenta podjęto na podstawie zarządzenia dotyczącego byłych prezydentów. Listę rzeczy, które Komorowski zabrał ze sobą z Pałacu Prezydenckiego, Belwederu i budynku Kancelarii Prezydenta przy ul. Wiejskiej w Warszawie jako pierwszy ujawnił portal niezalezna.pl. Znalazły się na niej zabytkowe meble, krzesła, wyposażenie kuchni, sprzęt oświetleniowy i elektroniczny ogromnej wartości. Z przedmiotów, będących własnością Kancelarii Prezydenta użyczono m. in. dwie niszczarki, wieżę Sony do słuchania muzyki za tysiąc złotych, mosiężnego Orła, a nawet "Bibliotekę Ks. Warszawskiego" wartą 6700 zł. Dzięki decyzji byłego szefa kancelarii prezydenckiej, Jacka Michałowski Komorowski zabrał ze sobą również iPady i komputery, telewizor, czajnik elektryczny, lodówkę z zamrażarką, mikrofalówkę oraz ekspres do kawy. Najdroższe, z tego co wyniósł były prezydent, jest: biurko za 7993 zł i szafa biblioteczna o wartości ponad 11 tys. zł.

Dyrektor biura prasowego nowego prezydenta, Katarzyna Adamiak-Sroczyńska pytana czy ten wątek znajdzie się w raporcie i jakie jeszcze kontrole przeprowadzono w ramach tzw. audytu – odmawia komentarza.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl