Pojawia się coraz więcej informacji o zamachowcach, którzy wczoraj wieczorem w Paryżu zamordowali 128 osób. Wyszło na jaw między innymi, że przy zwłokach jednego z nich znaleziono syryjski paszport. Teraz media greckie ujawniają, że terrorysta przypłynął na jedną z wysp miesiąc temu i został zarejestrowany jako uchodźca.

W piątek terroryści zaatakowali w Paryżu - w zamachach zginęło 128 osób, ale setki zostało rannych, a kilkadziesiąt z nich jest w stanie krytycznym. Niestety, bardzo prawdopodobne jest więc, że liczba śmiertelnych ofiar będzie znacznie dłuższa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Po krwawych zamachach w Paryżu. Francja i cały świat w szoku

Do zorganizowania zamachu już przyznało się tzw. "Państwo Islamskie". Nadal niewiele wiadomo o samych terrorystach, którzy mordowali w Paryżu, choć pojawia się coraz więcej nieoficjalnych informacji. Chociażby o tym, że wśród czterech morderców z klubu Bataclan na pewno jeden był Francuzem.

A przy zwłokach innego znaleziono syryjski paszport. I właśnie tego mężczyzny dotyczą szokujące informacje, które ujawniają greckie media.



Wynika z tego, że minister greckiego rządu ujawnił, iż zamachowiec ten przypłynął w październiku do Grecji jako "uchodźca". Tam też został zarejestrowany. Później dopiero pojechał do Francji. Od wczorajszego wieczora wiemy jaki był jego prawdziwy cel dotarcia do Europy.