Od kilku dni trwa proceder nękania dziennikarzy TV Republika w związku z fałszywymi zgłoszeniami. Kulminacją tych działań było piątkowe wtargnięcie policji do mieszkania-biura prezesa TV Republika, Tomasza Sakiewicza. Policjanci, dokonujący interwencji dot. domniemanego dziecka w zagrożeniu, nie posiadali identyfikatorów, odmawiali wylegitymowania się i skuli asystentkę prezesa.
Jednym z pierwszych polityków, który jednoznacznie wstawił się za ofiarami nękania, był Krzysztof Bosak. Współlider Konfederacji był gościem poniedziałkowego „Gabinetu Sakiewicza”.
- W pierwszej kolejności chcę przekazać wyrazy solidarności dla wszystkich, którzy są dotknięci tym nękaniem. To chyba najdelikatniejsze słowo, którego można tu użyć. Jednocześnie składam tu obietnicę wyjaśnienia tych okoliczności, niezależnie, czy po zmianie władzy czy jeszcze w tym Sejmie - rozpoczął.
Zarzucił, że „rząd i ministerstwo nie robi tego, co powinno być zrobione”. - Może warto byłoby powołać pełnomocnika do kontaktu z poszkodowanymi. Widać, że to zorganizowana akcja. Jakiś ekspert z ministerstwa powinien być dostępny na gorącej linii, by to wygasić. Pomijając przykrości, których doświadcza pan redaktor, inni dziennikarze, wasi współpracownicy i rodziny, to jest to ruina dla zaufania obywateli do państwa - mówił.
Podkreślil, że „to wygląda nie tylko tak, jakbyśmy byli bezbronni, ale wygląda tak, jakby rząd niejako biernie asystował przy nękaniu obywateli, którzy wykonują swoją pracę”.
- Jeżeli mamy jakiś wątek czy trop, że mogły być przy tym czynne obce służby, a zdaje się, że rządzący chcieliby, byśmy w to uwierzyli, to kontrwywiad również jest zadaniem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pytanie, czy ktoś z ABW się z wami kontaktował
- mówił Bosak, czemu Sakiewicz zaprzeczył.
I dalej: „obecny rząd nie będzie rządził wiecznie. Niezależnie, kto przyjdzie po nich, wszystkie te sytuacje zapamiętać, zanotować i wyciągnąć z niej wnioski. Nie może być tak, że prawa obywatelskie są respektowane tylko, jeżeli taki jest pogląd osoby, która nadzoruje jakąś służbą. Musimy mieć drożne instytucje państwowe, która sprawią, że prawa obywatelskie są gwarantowane zawsze, a nieprawidłowości zawsze trafiają do oceny przed sąd”.