Z informacji „Gazety Wyborczej”, która dotarła do jawnej części uzasadnienia, wynika, że składu sędziowskiego nie przekonały wyjaśnienia byłego szefostwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Autorem uzasadnienia jest sędzia Wojciech Łączewski, przewodniczący składu sędziowskiego, wydającego wyrok 30 marca 2015 roku.„Mariusz Kamiński twierdził, że motywacją działania była walka z korupcją, której obiektywnie w Ministerstwie Rolnictwa nie było, a na pewno nie było na to poszlak czy dowodów. Czyn zabroniony (...) został »wyprodukowany « przez aparat państwa. (...) Poddanie prowokacji osoby pozbawionej uprzednio predylekcji do popełnienia czynu zabronionego jest niedopuszczalne w demokratycznym państwie” - cytuje fragment uzasadnienia „Gazeta Wyborcza”.
Internauci natychmiast zwrócili uwagę na fakt, że uzasadnienie ukazuje się na 10 dni przed wyborami parlamentarnymi. Zastanawiają się też, dlaczego trzeba było czekać na nie aż pół roku.


Z informacji sekcji prasowej Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wynika, że powodem tak długiego oczekiwania na uzasadnienie jest jego objętość.
„Gazeta Wyborcza” podkreśla, że uzasadnienie wyroku jest „niczym mowa oskarżycielska w imieniu państwa wobec CBA z IV RP, jej szefa Mariusza Kamińskiego, dziś wiceprezesa PiS, i Macieja Wąsika, wówczas zastępcy szefa CBA”.Uzasadnienie obejmuje 407 stron, z czego większość jest niejawna [jawne są 182 strony uzasadnienia] i w tej części uzasadnienie musiało być sporządzane w kancelarii tajnej, która jest czynna tylko w dni powszednie w godzinach urzędowania sądu – informuje sąd.
Mariusz Kamiński jest człowiekiem o nieposzlakowanej opinii. Ja takich ludzi więcej nie znam. Podobnie mogę powiedzieć o innych oskarżonych w tej sprawie. Najwyraźniej sędziego, który wydawał wyrok, fakty nie interesowały – mówił po ogłoszeniu wyroku w marcu Ernest Bejda, były wiceszef CBA.