W sobotę rosyjski samolot wojskowy wszedł w turecką przestrzeń powietrzną. Wojskowe F-16 zostały poderwane. Przechwycono intruza i zmuszono do opuszczenia terytorium kraju.
W niedzielę doszło do kolejnego tego typu zdarzenia. Mig-29 przez 4 minuty i 30 sekund miał na celowniku tureckie F-16. Maszyny tureckie namierzane były również przez system obrony przeciwlotniczej z terenu Syrii.
„Moskwa poniesie pełną odpowiedzialność za negatywne skutki tego typu działań” – pisało MSZ Turcji po sobotnim incydencie.
Władze w Ankarze ostrzegły, że każdy następny rosyjski samolot zostanie natychmiast zestrzelony, jeśli wtargnie nad Turcję.
Ta zasada będzie bezwzględnie stosowana także wobec samolotów syryjskich i wszystkich obiektów, które spróbują przekroczyć turecką granicę, nawet jeśli to będzie ptak
– mówił premier Turcji Ahmet Davutogl, cytuje kresy24.pl.