Sekretarz generalny partii Nowoczesna, Adam Szłapka zostanie prawdopodobnie przesłuchany ws. zaginięcia „Gęsiarki” – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”. Szłapka jako pracownik Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego pracował w pomieszczeniu, z którego obraz zniknął i jego nazwisko pojawia się w materiałach śledczych. – Nie zwróciłem uwagi, w którym momencie ten obraz zginął – tłumaczy Szłapka i ujawnia, że w momencie stwierdzenia zaginięcia, wyszło na jaw, że na miejscu "Gęsiarki" ktoś powiesił... kalendarz.

"Gęsiarka" Romana Kochanowskiego - obraz, który znajdował się w Pałacu Prezydenckim - zniknął w okresie, w którym prezydentem był Bronisław Komorowski - ujawnił 26 września portal niezalezna.pl. Dokładnie ten sam obraz został 10 czerwca br. wystawiony na aukcji, z ceną wywoławczą 12 tys. złotych i już został (za 10 tys.) sprzedany.

Po publikacji portalu Niezależna.pl, Kancelaria Prezydenta złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa kradzieży, a Prokuratura Okręgowa w Warszawie wdrożyła „postępowanie sprawdzające w kierunku kradzieży”. "Gazeta Polska Codziennie" dotarła do materiałów, które są w posiadaniu warszawskich śledczych. Wynika z nich, że jednym z dwóch asystentów Jacka Michałowskiego, byłego szefa KPRP, pracujących w pomieszczeniu, w którym wisiał obraz olejny Romana Kochanowskiego, jest Adam Szłapka - sekretarz generalny partii Ryszarda Petru, szef struktur terenowych "Nowoczesnej".

Więcej nowych informacji o zaginionym obrazie w poniedziałkowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"