Podział wśród europosłów PO! Niezalezna.pl ujawnia kulisy głosowania ws. uchodźców

  

9287 uchodźców ma trafić do Polski - takie założenia, dzięki m.in. głosom wstrzymującym się europosłów PO, zostały dziś przegłosowane w Parlamencie Europejskim. Jak ustalił portal niezalezna.pl, przed samym głosowaniem Jarosław Wałęsa przekazał kolegom instrukcję, by wstrzymać się od głosu. Ostatecznie 15 europosłów PO i PSL tak zrobiło, dzięki czemu PE poparło kwoty. Co więcej, wśród deputowanych głosujących "za" znalazło się czterech polityków PO.

Donald Tusk poinformował dziś, że nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej w sprawie uchodźców odbędzie się 23 września.

Ale wcześniej Parlament Europejski w trybie pilnym przegłosował tzw. kwoty uchodźców dotyczące podziału między państwa unijne 120 tys. uchodźców. Mimo publicznego sprzeciwiania się "kwotom" przez rząd Ewy Kopacz, europarlamentarzyści z Platformy Obywatelskiej wstrzymali się od głosu. Jak zwracają uwagę deputowani europarlamentu, dzisiejsze posiedzenie - wbrew przyjętym regułom, które mówią o tym że temu głosowaniu nie powinny towarzyszyć wystąpienia europosłów - rozpoczęło się od przemowy przewodniczącego PE, Martina Schulza.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dzięki europosłom PO Schulz przepchnął „kwoty” przez parlament. Kopacz zmienia zdanie?

- Posłowie EPP mieli na kartkach zaznaczoną rekomendację grupy głosowania "za" oraz oddzielną dla europosłów z Polski by się wstrzymać. Przy konkretnych poprawkach Jarosław Wałęsa biegał po kolegach i osobiście zaznaczał kółko oznaczające głos wstrzymujący się - mówi nam osoba z polskiej delegacji w Parlamencie Europejskim.

Co ciekawe, sam Jarosław Wałęsa zapewne pomylił się i ostatecznie przy głosowaniu nad propozycją Komisji Europejskiej - tak samo jak eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości - był przeciw. Tak samo zagłosował europoseł Platformy Obywatelskiej Marek Plura


Głos wstrzymujący się, który faktycznie doprowadził do przegłosowania stanowiska "za", oddali następujący europosłowie koalicji PO-PSL:

Jerzy Buzek, Krzysztof Hetman, Danuta Jazłowiecka, Jarosław Kalinowski, Barbara Kudrycka, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht, Julia Pitera, Dariusz Rosati, Jacek Saryusz-Wolski, Czesław Siekierski, Adam Szejnfeld, Bogdan Zdrojewski, Tadeusz Zwiefka  


Trzech europosłów PO, którzy poszli jeszcze dalej i zagłosowali "za":

Michał Boni, Róża Thun, Danuta Hubner, Lidia Geringer de Oedenberg

Tak wygląda podział "relokowanych" uchodźców według przegłosowanej dziś propozycji Komisji Europejskiej:




 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl