Nowy "antysystemowiec" wchodzi do polityki. Zbigniew Stonoga zakłada partię

  

Pawłowi Kukizowi rośnie "antysystemowa" konkurencja. Zbigniew Stonoga zakłada partię pod nazwą Stonoga Partia Polska. Informacja o tym, kto i na jakich warunkach może zostać członkiem partii, znajduje się na jego stronie internetowej. "Kieruje mną poczucie sprawiedliwości społecznej" - mówi dziś były doradca Andrzeja Leppera w opublikowanym "oświadczeniu" wzywając Polaków, by w wyborach parlamentarnych wydali swój "osąd". Jak ustaliła niezalezna.pl, Stonoga dalej współpracuje z Piotrem Tymochowiczem.

"Zbigniew Stonoga zakłada partię Stonoga Partia Polska. (...). W ostatnich dniach Zbigniew Stonoga zrezygnował z kandydowania na urząd prezydenta RP, ale nie zrezygnował z założenia partii" - taka informacja pojawiła się na stronie Stonogi 28 grudnia 2014 r. Biznesmen - który jak przypomniał były szef ABW, Bogdan Święczkowski pojawia się w kontekście kilku postępowań karnych, w tym m. in. aferze gruntowej - dziś również wspominał o swojej działalności w kontekście wyborów parlamentarnych.

"Proszę państwa: co mną kieruje? Ano, poczucie praworządności i sprawiedliwości, przede wszystkim sprawiedliwości społecznej" - oświadczył Stonoga, zachęcając Polaków do wzięcia udziału w wyborach parlamentarnych.



Na jego stronie internetowej pojawia się dokładna informacja o tym, kto może do jego partii przystąpić. "Członkami partii mogą być jedynie ci, którzy do tej pory nie funkcjonowali w życiu politycznym, że żadnych znanych z pierwszych stron gazet nazwisk politycznych w tej partii nie będzie. Zgodne z zapowiedziami statut Stonoga Partia Polska uniemożliwia przyjęcia do partii osoby, która była w KNP lub RN. Zakaz ten obowiązuje do 2018 roku."

Jak ustalił portal niezalezna.pl, Zbigniew Stonoga nadal współpracuje z Piotrem Tymochowiczem, który wcześniej doradzał śp. Andrzejowi Lepperowi, później Januszowi Palikotowi, a ostatnio miał pracować dla Bronisława Komorowskiego. Stonoga i Tymochowicz znają się od wielu lat, jeszcze z czasów gdy Stonoga był asystentem i dyrektorem Pionu Prawnego Biura Poselskiego poseł Samoobrony Wandy Łyżwińskiej oraz doradcą Danuty Hojarskiej, Kazimierza Wójcika i asystentem senatora tej partii Sławomira Izdebskiego.

Konferencja prasowa Piotra Tymochowicza i Zbigniewa Stonogi z listopada 2012 r.


Ostatnio było głośno o Stonodze również w końcówce kampanii prezydenckiej, gdy spotkał się z Andrzejem Hadaczem (również niedawno współpracującym z ludźmi Samoobrony). Biznesmen nagrał film z tego spotkania, a pytał na nim "Andrzejka", dla których służb pracuje.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Poeta oskarża: UE dokonuje siłowej transfuzji chorej krwi do zdrowego polskiego organizmu - WIDEO

Maciej Rembarz / niezalezna.pl

  

Jesteś dumny, że skończyłeś polonistykę w PRL? Gówno, chłopcze! Skończyłeś skrócony kurs polonistyczny, napisany przez agitatorów. Inteligencja nie może być wiernopoddańcza i przytakiwać dobrze uposażonym urzędnikom. Mówią, że mamy cieszyć się wolnością. A stajemy się co raz bardziej zniewoleni. Myślimy jakimiś stemplami brukselskimi, które nam na tyłkach odciskają. Powtarzamy cudze marzenia, cudze pragnienia, cudze chęci. Gdy wyzbędziemy się własnych snów, niewiele nam zostanie – mówi poeta Maciej Rembarz. Przed bagnem elit III RP uciekł do Puszczy Noteckiej, gdzie hoduje kozy. Odnalazł go tam Piotr Lisiewicz, a unikalną rozmowę z poetą obejrzeć można poniżej.

Macieja Rembarza słuchać można godzinami.

Fascynujemy się wielkimi oryginałami w polskiej kulturze, jak Witkacy, Sergiusz Piasecki czy Marek Hłasko. A nie wiemy, że tacy żyją i dziś, gardząc tanią popularnością. Taką legendą jest Maciej Rembarz, który siedział w więzieniu, pracował w ZOO i sprzedawał miody na Rynku Jeżyckim. A teraz zaszył się w puszczy i pisze wiersze, o których nie mówi się na salonach, a kiedyś zostaną uznane za może najlepsze, co dziś powstaje. Taki jest tomik „Wiersze z oddechu Przybyszewskiej”

– mówi Piotr Lisiewicz, który wyciągnął poetę z puszczy.

Za komuny wyrzucono go ze szkoły, bo mówił uczniom prawdę o Katyniu. W komunizmie pisał do szuflady, w III RP jego pierwsze tomiki uznano za sensację, wydał je „Czas Kultury”, któremu szefował Rafał Grupiński. Ale szybko zaczął oddalać się od tego świata.

Już wtedy zauważyłem, że to środowisko literackie tak trochę „kląska”. To są takie słowicze trele, słodkie, ale co raz słabsze. Bez świeżego powietrza bazaru, kultura nie ma szans

– wspomina.

Po 2010 r. nazywa siebie „sektą smoleńską”. Konformizm elit III RP uznał za stan nie do zniesienia. Dziś mówi:

Myślę, że to co wyprawia z nami UE, to taka siłowa transfuzja. Przepompowywanie chorej krwi do zdrowego organizmu. Tak zwana polska inteligencja – tak zwana, bo jej daleko do prawdziwej – po prostu idzie jak cielęta a rzeź. Ufa. To jest jakoś epidemia, amnezja dziwna, która nie potrafi wyciągnąć wniosków, nie pamięta co to jest zależność. Powstała taka melasa, której ani nie można kopnąć w dupę, ani wyrzucić za drzwi. No bo to jest coś nieokreślonego.

Obejrzyj poniżej mocną rozmowę z Maciejem Rembarzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl