Grzegorz Wierzchołowski: Kolega Boniego będzie osłaniał PKW

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

  

Ponad pół miliona złotych przeznaczy Państwowa Komisja Wyborcza na opracowanie „strategii komunikacji społecznej” w nadchodzących wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Ta ogromna kwota trafi do spółki dobrego znajomego Michała Boniego, która w 2013 r. osłaniała wizerunkowo proces likwidacji Stoczni Gdańsk – pisze Grzegorz Wierzchołowski w „Gazecie Polskiej”.

Przetarg na „opracowanie strategii i schematu komunikacji społecznej” oraz „projektu kampanii informacyjnej” dla PKW w najbliższych wyborach prezydenckich i parlamentarnych powtarzano dwukrotnie. Wreszcie – w marcu 2015 r. – zwyciężyła oferta agencji Profile. Jak się dowiedzieliśmy w Państwowej Komisji Wyborczej, koszt realizacji zamówienia wyniesie niemal 600 tys. zł.

Od Balcerowicza do Boniego

Agencja, która wygrała przetarg na wyżej wymienione usługi dla skompromitowanej PKW, jest od lat blisko związana ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej i dawnej Unii Demokratycznej.

Członkiem zarządu agencji Profile od 1994 r. jest Rafał Szymczak, były rzecznik ministra pracy z Unii Demokratycznej Jacka Kuronia, a od 1992 r. dobry znajomy Michała Boniego (dziś europosła, a wcześniej m.in. ministra administracji i cyfryzacji w rządzie Donalda Tuska). W 2011 r. „Newsweek” pisał: „W 1997 r. wraz ze wspólnikami Michał Boni założył własny biznes – firmę Profile-Dialog, zajmującą się doradztwem personalnym. Firma była personalnie powiązana z agencją PR Profile – w obu udziałowcem był znajomy Boniego Rafał Szymczak, były rzecznik resortu pracy. Kiedy Boni był już ministrem w gabinecie Tuska, kontrowersje wzbudzało to, że agencja Profile dostawała rządowe kontrakty na kampanie promocyjne”.

W 2009 r. Szymczak został PR-owcem ówczesnego ministra obrony z PO – Bogdana Klicha. „Minister podjął taką decyzję, ponieważ chce usprawnić komunikowanie ministerstwa z otoczeniem” – tłumaczył wówczas „Rzeczpospolitej” rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej. Decyzja o zatrudnieniu przez Klicha speca od wizerunku wywołała protesty polityków opozycji, bo przecież za komunikację resortu odpowiedzialne są w MON zatrudniające wiele osób departamenty – prasowy i promocji.

Inny członek agencji Profile, a zarazem założyciel spółki, Krzysztof Nowak, był z kolei w latach 1989–1991 doradcą wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza, a w 1993 r. doradcą premier Hanny Suchockiej i dyrektorem biura prasowego rządu.

W sierpniu 2014 r., jak podawał portal Press.pl, agencja Profile wygrała przetarg na obsługę Punktu Informacyjnego Unii Europejskiej w Warszawie, zorganizowany przez Wydział Informacji i Komunikacji Społecznej Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Wartość kontraktu wyniosła ok. 300 tys. euro, czyli ponad 1,2 mln zł.

Stocznia i kontrolowane przecieki

O firmie, która odpowiadać będzie za wizerunek i przekaz informacyjny PKW podczas tegorocznych wyborów prezydenckich i parlamentarnych, zrobiło się głośno w 2013 r. Spółka Profile pracowała wówczas dla Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), mniejszościowego właściciela Stoczni Gdańsk. I na zamówienie ARP przygotowała instrukcję zatytułowaną „Stocznia Gdańsk – plan działań komunikacyjnych i przekazy”.

Pod koniec września 2013 r. do zdumiewającej treści instrukcji dotarł lokalny portal Trojmiasto.pl. „W skrócie jest to plan, jak przygotować w mediach grunt pod podanie informacji o niezaaprobowaniu przez ARP biznesplanu, który miałby pozwolić przetrwać Stoczni Gdańsk” – ujawnili dziennikarze.

Jakie działania radziła podjąć agencja Profile, by „przygotować w mediach grunt” pod informację o likwidacji stoczni? W instrukcji przygotowanej przez Profile można było przeczytać: „Dwa materiały prasowe w »Gazecie Wyborczej« Trójmiasto i »Pulsie Biznesu« – kontrolowany przeciek z informacjami o ocenie przez ARP biznesplanu i realizacji planu restrukturyzacji. Wydźwięk: nie ma szansy na to, żeby Stocznia przetrwała; kolejna finansowa kroplówka – przy takim jak obecnie sposobie zarządzania i prawdopodobnej konieczności zwrotu pomocy publicznej – nie przyniesie uzdrowienia Stoczni. ARP jest niechętna angażowaniu kolejnych publicznych pieniędzy z ryzykiem ich straty”. Agencja Profile radziła też zorganizowanie odpowiednio sprofilowanego materiału dziennikarskiego w Faktach TVN. Wśród proponowanych przekazów komunikacyjnych znalazł się zaś następujący: „Dalsze finansowanie Stoczni Gdańsk byłoby marnotrawieniem pieniędzy publicznych, bez szans na jakikolwiek zwrot w przyszłości”.

Dr Anna Adamus-Matuszyńska z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach tak w rozmowie z portalem Press.pl oceniała ujawnione przez dziennikarzy działania agencji Profile: „Propozycja podjęcia działań komunikacyjnych, których celem jest zwolnienie ARP z odpowiedzialności za potencjalny upadek Stoczni Gdańsk i przerzucenie tej odpowiedzialności na zarząd spółki, budzi wątpliwości etyczne”.

Zapytaliśmy przedstawicieli agencji Profile, co sądzą o opinii, że stosowanie „kontrolowanych przecieków” do dziennikarzy podczas wykonywania zlecenia dla ARP było nieetyczne? Na to pytanie nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Osłonić PKW

Ale „Gazeta Polska” zapytała także członków zespołu agencji Profile, czy w ramach wykonywania usług dla Państwowej Komisji Wyborczej planują wykorzystanie podobnych metod jak podczas przygotowywania gruntu medialnego pod upadłość Stoczni Gdańsk. Wyborcom należy się chyba wiedza, czy w ewentualnej sytuacji kryzysowej, jaka nastąpi po tegorocznych wyborach (przykład takiego kryzysu mogliśmy obserwować w 2014 r.), PKW będzie osłaniana przez „kontrolowane przecieki” do „Gazety Wyborczej” i odpowiednio spreparowane materiały w TVN.

„Standardem naszej firmy jest nieinformowanie o szczegółach pracy dla naszych klientów bez ich jednoznacznej zgody. Prosiłbym zatem o zwrócenie się do tych instytucji, czy taką zgodę wyrażają” – odpowiedział nam Rafał Szymczak, opisywany wyżej członek zarządu agencji Profile. „Jednocześnie odnośnie zakresu prac w ramach wykonywania usług dla PKW informuję, że ze względu na sposób wyłonienia wykonawcy zarówno opis przedmiotu zamówienia, jak i specyfikacja istotnych warunków zamówienia są informacją publiczną. Jeżeli dane zawarte w tych dokumentach okazałyby się niewystarczające, to o ile PKW udzieli nam odpowiedniej zgody, będziemy mogli podać informacje bardziej szczegółowe” – dodał Szymczak.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Wicepremier tłumaczy założenia samorządu dziennikarskiego. „Nie będzie ograniczać, a wspierać”

/ Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński skomentował propozycje zawarte w programie PiS dotyczące samorządu dziennikarskiego. - Nie będzie ograniczać zasady otwartości zawodu dziennikarza, miałby on jedynie wspierać środowisko w realizowaniu jego podstawowej misji, tj. kontroli władzy i umacnianiu demokracji - wyjaśnił.

PiS opublikował w sobotę na swojej stronie internetowej program wyborczy pod tytułem "Polski model państwa dobrobytu". Ponad 200-stronnicowy dokument podzielony jest na rozdziały poświęcone m.in. polityce społecznej i ochronie zdrowia, edukacji, ochronie środowiska oraz polityce zagranicznej.

Punkt w programie PiS dotyczący samorządu dziennikarskiego wskazuje, że "ze względu na odpowiedzialność i szczególne zaufanie, jakim cieszy się profesja dziennikarza, należałoby również stworzyć zupełnie odrębną ustawę regulującą status zawodu (ustawa o statusie zawodowym dziennikarza)".

Jak podkreślono, "wprowadzałaby ona rozwiązania podobne do tych, jakie mają inne zawody zaufania publicznego, np. prawnicy lub lekarze".

"Głównym celem zmiany powinno być utworzenie samorządu, który dbałby o standardy etyczne i zawodowe, dokonywał samoregulacji oraz odpowiadał za proces kształtowania adeptów dziennikarstwa. Możliwe byłoby wtedy zlikwidowanie art. 212 kk, bo powstałaby gwarancja nienadużywania mechanizmów medialnych w sposób nieetyczny. Ustawa ta nie będzie jednak w żadnym stopniu ograniczać zasady otwartości zawodu dziennikarza"

– podkreślono.

"Samorząd dziennikarski to był jeden z postulatów środowiska kierowany do Prawa i Sprawiedliwości jeszcze przed poprzednimi zwycięskimi wyborami. Mówiliśmy o tym także na konwencji programowej cztery lata temu. Koncepcję takiego samorządu można dopracowywać wyłącznie ze środowiskiem dziennikarskim i tylko w takich ramach, jakie są dla niego akceptowalne, gdyż to właśnie media są ostoja demokracji"

- tak Gliński odniósł się do projektu.

"W mojej ocenie, zawód dziennikarza powinien pozostać na zawsze otwarty i taki zapis jest w naszym programie: Ta propozycja nie będzie jednak w żadnym stopniu ograniczać zasady otwartości zawodu dziennikarza. Samorząd miałby jedynie wspierać środowisko w realizowaniu jego podstawowej misji, tj. kontroli władzy i umacnianiu demokracji"

- dodał wicepremier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl