Jacek Kurski chce zobaczyć nagranie z Niezalezna.pl w „Faktach” TVN. „Jeśli mamy w Polsce wolne media, film ze sceną, jak syn Bronisława Komorowskiego przegania Inspektora Ochrony Środowiska, powinien być we wszystkich mediach – mówił Kurski w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w „Jeden na jeden”.
 
Jacek Kurski gościł rano w TVN. W pewnym momencie rozmowy (było o SKOK-ach, zarzutach stawianych SKOK-om przez "Gazetę Wyborczą", nie obyło się bez ataków na PiS) polityk skierował uwagę widzów na osobę Tadeusza Komorowskiego, syna prezydenta, który uniemożliwiał urzędnikowi wykonywanie kontroli instalacji energetycznych w warszawskim Ursusie. Temat ten jest przemilczany przez prorządowe media.
 
- Jeżeli "Gazeta Wyborcza" z TVN na czele byłyby uczciwe, to nie waliłyby w SKOK, gdzie nie ma w co walić, tylko zajęłyby się sensacyjnym moim zdaniem nagraniem na niezalezna.pl, pokazującym syna Bronisława Komorowskiego jako prokurenta spółki Maddy Investment - powiedział Kurski, pokazując zdjęcie Bronisława Komorowskiego z osobami, które mają zarzuty w związku z działalnością w SKOK Wołomin. Przypomnijmy, że według niektórych mediów firma Maddy Investment ma związki z grupą spółek, których działalność zainicjował Piotr P. ze SKOK Wołomin. ZOBACZ NAGRANIE
 
 

 
- To świadczy o tym, że pan w środku wie, kim są Ci faceci, jest z nimi w ścisłym związku jako obrońca WSI, bo oni są z WSI i jeszcze syn pana prezydenta jest zaangażowany w ochronę interesów nadzorowanych przez jednego z tych ludzi – dodał Kurski.
 
Kłamstwo obnażone. Jest zdjęcie ze spotkania Komorowskiego z aferzystami z Wołomina

- Niech pan sobie wyobrazi, że córka prezydenta Lecha Kaczyńskiego – Marta Kaczyńska przegania Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Ursusie i mówi „won stąd, nie będziemy dalej” … -  mówi Kurski, lecz prowadzący nie dał dokończyć zdania i pyta o senatora Biereckiego i jego zdjęcie z tymi panami.
 
- Różnica między Komorowskim a Biereckim jest taka, że Komorowski zna raport WSI o tym, że to są złodzieje na setki milionów złotych ... – znów prowadzący przerywa. „Musimy kończyć” – mówi Rymanowski.

- … a Bierecki nie ma o tym pojęcia. Jeżeli mamy wolne media, to dzisiaj nagranie z synem Bronisława Komorowskiego przeganiającego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z Ursusa i pokazującego władzę, że "my mamy władzę i nie podlegamy żadnej kontroli" powinno być sensacją. Sprawdzam Agorę, sprawdzam Fakty TVN, czy zobaczymy dziś nagranie? – pyta na koniec Jacek Kurski.
 
Prowadzący próbował grać na relacjach rodzinnych Jacka i Jarosława Kurskich, który pisze w "Gazecie Wyborczej". Został natychmiastowo zastopowany. - Miłość braterska jest trudna, ale nie będę mówił sprawach rodzinnych – powiedział Jacek Kurski.