Kłamstwo obnażone. Jest zdjęcie ze spotkania Komorowskiego z aferzystami z Wołomina

  

- Pan prezydent nie spotykał się nigdy i nie zna pana Piotra P. - zapewnia rzeczniczka Bronisława Komorowskiego, Joanna Trzaska-Wieczorek. To nieprawda. Bartosz Kownacki przedstawił dziś dowody na to, że Komorowski nie tylko zna Piotra P. ze SKOK Wołomin, ale ma również z nim eleganckie zdjęcie. Co ciekawe, w tym samym miejscu Grzegorz Schetyna... odmówił wspólnego zdjęcia z P.

Na początku marca br. rozszerzone zostały zarzuty dla szefów SKOK Wołomin (nie mylić z krajowymi SKOK-ami). Na czele kasy, przed którą już we wrześniu 2012 r. Grzegorz Bierecki ostrzegał KNF - stali ludzie związani z WSI, Piotr P. i Mariusz G. Dziś są oni podejrzani o gigantyczne oszustwa, Piotr P. o wyłudzenie 360 milionów złotych, a Mariusz G. (wraz z kompanem Mateusze G.) wyłudzenie blisko pół miliarda złotych. Piotr P. jest też podejrzany o pobicia wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka. W ostatnim czasie wrócił również temat relacji jakie łączą Piotra P. z synem Bronisława Komorowskiego, Tadeuszem Komorowskim.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wraca temat relacji Komorowskiego z WSI. Co ma wspólnego Piotr P. z synem prezydenta

Politycy PO z którymi panowie mieli bliskie kontakty - odpowiedzialnością za straty klientów chcą obciążyć... opozycję. Co ciekawe, szefowa Platformy, która za oszustwa wołomińskich SKOK-ów winę zrzuca na SKOK-i krajowe - sama jest członkiem Kasy Stefczyka. Jak ujawnił portal niezalezna.pl, Ewa Kopacz formalnie nadal jest członkiem SKOK, a w 2009 r. zaciągnęła pożyczkę w SKOK. Również na naszym portalu pisaliśmy o promocji jakiej przed wyborami udzielił Michałowi Boniemu SKOK Wołomin, dzięki czemu być może dostał mandat europosła.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dzięki SKOK Wołomin dostał się do Parlamentu Europejskiego? Promocja Boniego przed wyborami

To jednak nie wszystko. Naturalne, że w czasie kampanii prezydenckiej najwięcej emocji wzbudzają kontakty prezydenta Bronisława Komorowskiego z WSI i panami Piotrem P. i Mariuszem G. ze SKOK Wołomin. Pytanie w tej sprawie głośno stawiają politycy opozycji, nie zadają ich jednak prowadzący telewizyjne wywiady, których dobiera sobie Komorowski. Na konferencji prasowej spytać o to nie sposób - kandydat PO takich nie organizuje, a jak już dochodzi do konferencji, na pytania mediów - zostawia dziennikarzom Stanisława Kozieja i wychodzi.

Po licznych pytaniach o te kontakty, publicznie głos zabrała dyrektorka biura prasowego prezydenta Bronisława Komorowskiego, Joanna Trzaska-Wieczorek. - Pan prezydent nie spotykał się nigdy i nie zna pana Piotra P. Ponadto, wśród osób, które w czasie trwania tej kadencji pojawiły się w prezydenckiej kancelarii nie ma takich nazwisk jak pana Piotra P. Wciąganie w brudną kampanię i snucie fałszywych insynuacji wobec pana prezydenta i jego rodziny jest haniebne. Syn pana prezydenta również nie zna pana Piotra P. i nie ma żadnego związku ze sprawą SKOK Wołomin – zapewniła "Fakt".

Tak się składa, że całkiem publicznie Bronisław Komorowski pojawiał się nie tylko z Piotrem P., ale i Mariuszem G. Dowód na to, zdjęcie z premiery filmu "Bitwa Warszawska", którego panowie byli producentami pokazał na konferencji prasowej Bartosz Kownacki. Oto one, prosto z gazetki SKOK Wołomin:




Jakby nie patrzeć pani rzecznik jest ustami. Wypowiada się po konsultacjach, to nie jest jej własne zdanie - mówi portalowi niezalezna.pl Bartosz Kownacki, komentując mijanie się z prawdą przez rzeczniczkę Komorowskiego. - Jeśli tak nie jest, jeśli to co mówi, mówi bez zgody pana prezydenta - zostaje zwolniona, bo powiedziała wyraźnie, że Komorowski z Piotrem P. się nie spotykał - dodaje poseł PiS.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pytanie o związki Komorowskiego z WSI? Marszałek Sikorski wyłącza w Sejmie mikrofon

Co ciekawe, jak widać na nagraniu z premiery filmu (ujęcie w 2 minucie i 46 sekundzie), Grzegorz Schetyna całkiem zręcznie omija Piotra P. Na tyle skutecznie, że nie pozwala na uściśnięcie dłoni, dzięki czemu takich zdjęć z nim nie ma.

ZOBACZ NAGRANIE


Odnosząc się do deklaracji, że Piotr P. nigdy w kancelarii prezydenta nie był, poseł Kownacki zauważa, że sprawdza się listę gości, ale w tej instytucji można legalnie wprowadzić kogoś i fakt ten nie zostaje ujęty w spisie. - Uważam, że rzecznik jest niewiarygodna, czekam na jasną deklarację Bronisława Komorowskiego w tej sprawie - podkreśla polityk.

Kownacki komentuje również ujawniony przez portal niezalezna.pl fakt członkostwa samej Ewy Kopacz w SKOK-ach, która miesiąc temu się wypisała, Kownacki mówi, że "należałoby wyjaśnić kiedy i w jakich okolicznościach doszło do rezygnacji". - Czy przestała być członkiem SKOK-ów w wyniku naturalnego wygaśnięcia, np. zakończenia spłacania kredytu, czy to członkostwo zostało nagle ucięte. W tej drugiej sytuacji, wyjaśnienia powinna złożyć nie tylko przed sejmową komisją, ale być może innymi organami. W krajach ukształtowanej demokracji, taka sytuacja doprowadziłaby do rezygnacji - dodaje poseł PiS.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl