Duda przeraził mainstream. W panice kłamią, obrażają - żałosny spektakl trwa

  

Zaledwie kilkanaście godzin minęło od przemówienia Andrzeja Dudy, kandydata na prezydenta RP. Niewiele, ale wystarczyło, aby dziennikarze mainstreamu zdążyli wpaść w panikę. Na telewizyjnych antenach obrażają nie tylko kandydata na prezydenta RP, ale również publicystów chwalących wystąpienie Dudy. Także redaktorzy "Gazety Wyborczej" i Tomasz Lis nie pozostają w tyle.

Dzisiaj już informowaliśmy o nerwowej reakcji salonu III RP. I jak można było się spodziewać plują jadem opisując sobotnią konwencję Andrzeja Dudy. Materiałowi Jakuba Sobieniowskiego, wyemitowanym przez "Fakty" TVN już pisaliśmy (TUTAJ WIĘCEJ), ale nie jest on jedynym, który dał popis od wczorajszego wieczora.

Do skandalicznej sytuacji doszło w studio TVP Info, gdy prowadzący program Jarosław Kulczycki obraził obrzydliwą insynuacją dziennikarza tygodnika "W Sieci" Łukasza Warzechę. Rozmowa dotyczyła wystąpienia Andrzeja Dudy. Gdy Warzecha skomentował konwencję Kulczycki zapytał, czy w przekazie medialnym konwencji PiS był "jakiś spisek". Kulczycki otrzymał odpowiedź, w której Warzecha wskazał na "manipulacyjny" sposób przedstawiania przez prorządowe media konwencji PiS i wystąpienia kandydata - relacjonuje telewizjarepublika.pl

Wtedy redaktor TVP zrobił coś obrzydliwego.

- Czy pan bierze pieniądze za udział w kampanii Andrzeja Dudy? To nie są słowa godne dziennikarza, ale propagandysty - stwierdził.
- Dlaczego pan tak uważa? Ja  mogę oceniać  (...) dlaczego mnie pan obraża - pytał oburzony Warzecha. - Jest pan dziennikarzem, powinien mieć pan do tego dystans - odpowiedział Kulczycki.
W przerwie programu Warzecha opuścił studio.

Do akcji wkroczył również Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej", który swój komentarz zamieszczony na stronie internetowej, zatytułował "Andrzej Duda, kandydat namaszczony z zaświatów".

Posługuje się również manipulacją, na którą uwagę zwrócił publicysta Krzysztof Feusette. Zacytował najpierw fragment tekstu Wrońskiego, który z kolei rzekomo cytował Dudę:
"W pewnym momencie Lech Kaczyński spojrzał w okno, po czym odwrócił się do nas i powiedział: „Ja już mam swoje lata i moje pokolenie będzie odchodzić, ale kiedy to się będzie działo, to na was spocznie ciężar prowadzenia polskich spraw”. Dwa dni później nie było już pana prezydenta - dodał Duda. - Kiedy opadły emocje związane z 10 kwietnia, zrozumiałem, że nie ma dla mnie innej drogi niż prezydentura - mówił kandydat PiS".

Problem w tym, że dwa ostatnie słowa z ust Andrzeja Dudy nie padły!
"Inna sprawa, że jak taki Wroński ma zrozumieć takie pojęcia, jak „dziedzictwo” oraz „myśli”, skoro on nawet z katastrofy smoleńskiej potrafił drwić za pieniądze?" - skomentował Krzysztof Feusette tekst Wrońskiego.

Ale to nie koniec. Tomasz Lis przecież nie mógł milczeć, gdy trzeba ruszyć na pomoc, który głos zabrał na portalu natemat.pl Jego komentarz bardziej jednak śmieszny, niż oburza. Lis nie miał się czego przyczepić, więc zarzucił Dudzie, że wymawiając słowo "prezydent" źle je... akcentuje!
"Nie chcę być dla Pana Dudy nadmiernie okrutny. Nie poświęcę więc tu zbyt wiele miejsca jego heroicznej i na razie przegranej batalii z polszczyzną. Ktoś powinien jednak kandydatowi Dudzie powiedzieć, że w słowie „prezydent” akcentujemy trzecią sylabę od końca. Ktoś też powinien wyjaśnić Dudzie, że powinien za wszelką cenę unikać rusycyzmów. Panie kandydacie Duda – nie mówimy – „jeśli Polacy mnie wybiorą prezydentem” ani „zostanę zaprzysiężony prezydentem”

Czy to nie żałosne.

No był jeszcze dzisiaj w południe na antenie TVN24 program "Loża prasowa" Skład ekipy (Seweryn Blumsztajn, Jacek Żakowski, Jacek Czarnecki i Andrzej Stankiewicz) zaproszona do studia przez Małgorzatę Łaszcz nie pozostawiał: Duda nie ma co liczyć na pozytywne opinie. I tak też było.

Zaczął Jacek Żakowski: "Bronisław Komorowski naturalnie, a Andrzej Duda teatralnie", później mamrotał coś o teatrach, aż wtrąciła się Łaszcz: "rozumiem, że niewiarygodnie było". Najmocniej palnął jednak Blumsztajn: "Komorowski ma na sobie majestat funkcji". Po tych słowach chwyciliśmy za pilota...
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wpolityce.pl,TVN24,niezalezna.pl,gazeta.pl,telewizjarepublika.pl


Wczytuję komentarze...

To wtedy Niemcy dokonali pierwszej egzekucji w KL Auschwitz

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

79 lat temu Niemcy dokonali pierwszej egzekucji w obozie Auschwitz. 22 listopada 1940 r. rozstrzelali 40 Polaków z więzienia w Katowicach. Wydarzenie dało początek rozstrzeliwaniom w obozie. W ten sposób zgładzono później wiele tysięcy osób, głównie Polaków.

Egzekucję zarządził 18 listopada dowódca policji we Wrocławiu Erich von dem Bach-Zelewski. Był to odwet działalność ruchu oporu na Śląsku. Skazanych dostarczyła do obozu placówka policji kryminalnej z Katowic.

Niemcy celowo na miejsce kaźni wybrali Auschwitz. Chodziło o zachowanie tajemnicy. Ofiary wskazał osobiście szef SS Heinrich Himmler z czterech list przekazanych mu przez niemiecką policję z Katowic. Skazani zostali przywiezieni do obozu Auschwitz 22 listopada o godz. 11:45. Rozstrzelali ich esesmani z kompanii wartowniczej, którymi dowodził kierownik obozu Karl Fritzsch. Egzekucja rozpoczęła się w południe i trwała 20 minut. Dokonało jej 20 esesmanów z batalionu wartowniczego w Auschwitz.

Niemcy wyprowadzali Polaków po dziesięciu i zapędzali do obszernego dołu w pobliżu obozu. Obok, na niewielkim wzniesieniu terenowym, ustawiony był karabin maszynowy, który stanowił zabezpieczenie przed ewentualnym buntem skazańców. Egzekucji przypatrywało się wielu esesmanów.

Świadek wydarzeń, robotnik przymusowy Władysław Foltyn, w relacji złożonej po wojnie wspominał, że skazańcy mieli ręce związane z tyłu. "Co pewien czas było słychać salwy karabinów plutonu egzekucyjnego, a następnie pojedyncze strzały. Samego momentu rozstrzeliwania nie widziałem, ponieważ egzekucja odbywała się w głębokim dole" – mówił.

Najmłodszy z zamordowanych miał 21 lat, najstarszy 63. Ich ciała ładował na wóz m.in. więzień Auschwitz Jerzy Bielecki. W swych wspomnieniach pisał:

"Podbiegłem do najbliższego ciała, chwyciłem za nieobute nogi. Rozstrzelani byli bez czapek i obuwia, ręce skrępowane mieli drutem".

Pluton egzekucyjny wrócił później do obozu, śpiewając.

Dół, w którym Niemcy dokonali mordu, powstał przed wojną. Wydobywano tam żwir. Współcześnie nie ma po nim śladu. Teren, na którym się znajdował, obecnie należy do Muzeum Auschwitz.

Władysław Foltyn był robotnikiem cywilnym. Za pomoc więźniom został aresztowany i osadzony w Auschwitz. Zwolniony z obozu w 1943 r. został wysłany na przymusowe roboty w głąb Rzeszy. Po wyzwoleniu i powrocie został aresztowany. Sowieci zamknęli go w tej samej celi, w której więziło go obozowe Gestapo. Wiele lat później za pomoc, którą niósł więźniom został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł w 2013 r.

Jerzy Bielecki został zatrzymany przez Niemców, gdy próbował przedostać się do Francji, by dołączyć do polskiej armii. Został deportowany do Auschwitz w pierwszym transporcie polskich więźniów 14 czerwca 1940 r. W obozie poznał Żydówkę Cylę Cybulską. Zakochali się w sobie. W lipca 1944 r. uciekli z obozu. Przyrzekli sobie, że po wojnie się spotkają. Cyla ukrywała się u rodziny znajomych wujka Bieleckiego. Jerzy walczył w AK. Po wojnie Cybulska otrzymała wieść, że Jurek zginął. On usłyszał, że Cyla wyjechała do Szwecji i tam zmarła. Spotkali się dopiero w 1983 r.

Cyla Cybulska zmarła w 2006 r. Jerzy Bielecki, uhonorowany tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, odszedł pięć lat później.

W 2000 r. na oświęcimskim kościele ojców Salezjanów odsłonięto tablicę, upamiętniającą śmierć 40 Polaków. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl