Piotr Nisztor jest autorem wielu dziennikarskich śledztw. Jak sam przyznaje, swoją pracą naraził się wielu grupom interesów. Przypomniał, że jeden z oficerów SOP został nagrany jak opowiadał o planowanej zbrodni zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok redaktora.
"(...) w tym tej najważniejszej ekipie Donalda Tuska i jego zaufanego prawnika Romana Giertycha. Dlatego dziś prokuratura Waldemara Żurka działając na polityczne polecenie zamierza postawić mi zarzuty karne w ramach zemsty Donalda Tuska i jego ekipy za ujawniane przeze mnie patologie i skandale. To także jeden z elementów represji wymierzonych w Republikę, niezależną stację telewizyjną, patrzącą rządowi Donalda Tuska na ręce. Wszystko po to, aby nas zastraszyć i zniszczyć, aby nikt już nie śmiał mówić o korupcji, patologiach, złodziejstwie, niejasnych interesach i kłamstwach tej władzy"
- napisał w wydanym oświadczeniu.
Szef działu śledczego TV Republika w programie "Ściśle Jawne" pokazał m.in. do dziś niewyjaśnione związki Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką, a 12 lat wcześniej ujawnił nagrania polityków, które doprowadziły do upadku rządy Platformy Obywatelskiej.
[polecamhttps://niezalezna.pl/media/niebezpieczne-zwiazki-czarzastego-nadchodzi-kolejna-publikacja-pojawia-sie-znane-nazwiska/562512]
"To właśnie już wtedy – jako współautora tych materiałów – próbowano mnie dopaść, inwigilując mnie, moją rodzinę i przyjaciół. Wówczas też rozpoczęła się cała kampania oszczerstw i pomówień pod moim adresem oraz moich bliskich, która trwa do dzisiaj, a w której kluczową rolę odgrywa Roman Giertych i jego ferajna. Dziś ten zaufany człowiek Donalda Tuska, któremu skasowano problem zarzutów w aferze Polnordu, uchodząc za nieformalnego nadzorcę Żurka ma realny wpływ na działania prokuratury"
- przyznał Nisztor.
Chodzi o rzekome nagrania sprzed lat
Dodał, że powodem wezwania go do prokuratury mają być zarzuty sformułowane na podstawie ujawnionych przez portal onet.pl fragmentów nagrań, na których rzekomej rozmowy Daniela Obajtka z dziennikarzem. Portal opisał fragmenty rozmowy 5 lat po jej powstaniu.
Nisztor podkreślił, że w podanym przez media terminie, ale także wcześniej i później, nie było go w siedzibie Orlenu, gdzie miało dojść do rozmowy.
"Prokuratura nie tylko nie posiada nośników/nośnika, na którym zostały one zarejestrowane, ale także oryginałów, a cała sprawa to polityczna hucpa, aby dopaść niewygodnego dziennikarza. Wiele wskazuje, że była to dobrze zaplanowana operacja wymierzona w zniszczenie mnie i odebranie wiarygodności za publikowane materiały"
- skomentował sytuację dziennikarz śledczy.
Podkreślił, że zamierza udowodnić swoją niewinność i obnażyć "bezprawne, polityczne działania prokuratury Waldemara Żurka". Zapewnił również, że w dalszym ciągu konsekwentnie ujawniać patologie i nieprawidłowości na szczytach władzy.
Zemsta Donalda Tuska ma różne oblicza. Tym razem nie groźby pozbawienia życia, a represje wymierzone w niezależne i rzetelne dziennikarstwo. Polecam moje oświadczenie w związku z wezwaniem mnie do prokuratury w charakterze podejrzanego 👇 @RepublikaTV pic.twitter.com/U8uyikcyLp
— Piotr Nisztor 🇵🇱 (@PNisztor) May 8, 2026