Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Inscenizacja urodzin Czarzastego w TVP w likwidacji? Wydało się przypadkiem

Program, podczas którego śpiewano "sto lat" Włodzimierzowi Czarzastemu, nagrano kilka dni przed emisją, jaka miała miejsce 3 maja. Nie przeszkadzało to Czarzastemu, by zachwycać się tym co "zobaczył" na polskich ulicach w dniu święta. Po czym wyszło na jaw, że... tego dnia nie było go w kraju. Wszystko ujawniła posłanka Lewicy.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty gościł w TVP w likwidacji w programie "Kwiatki Polskie". Program wyemitowano 3 maja. Było nietypowo...

Dzisiaj mam urodziny. Ja chciałem Państwu powiedzieć, że ludzie intuicyjnie wyczuwają, że jest to wielkie święto i muszą zobaczyć, co się dzisiaj od rana działo. Flagi, pochody...

– wypalił Czarzasty. 

Po chwili śpiewano mu "sto lat" na antenie. Aż przypomniała się słynna scena sprzed lat w programie Tomasza Lisa, gdy śpiewy wybrzmiały na cześć Donalda Tuska i to nawet bez urodzin. Był to pierwszy odcinek nowego sezonu programu, wyemitowany krótko po tym, jak Donald Tusk został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej. Choć Tomasz Lis sugerował spontaniczność, pojawiły się doniesienia, że akcję mogła zorganizować młodzieżówka Platformy Obywatelskiej. Wydarzenie to stało się symbolem i było wielokrotnie wypominane w kontekście zarzutów o stronniczość mediów publicznych.

Obrazki z Czarzastym przejdą zapewne do historii w podobny sposób. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że wszystko było... zaplanowane.

Czarzasty nie pojawił się 3 maja na uroczystościach państwowych. Gdy pytano, dlaczego, posłanka Anna Maria Żukowska zdradziła, że z samego rana wyjechał do Kopenhagi. A więc nie było go tego dnia w Polsce, a program nagrano wcześniej?

Wygląda na to, że Czarzastemu śpiewano "sto lat" kilka dni przed urodzinami podczas nagrania w studio, a sam marszałek zachwycał się widokiem polskich flag i pochodów na ulicach, choć nie było go 3 maja w Polsce? Wydawało się, że już nic nie jest w stanie nas zaskoczyć... A jednak!

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej