Przed trzema dniami, 8 października, Straż Graniczna i Straż Ochrony Kolei zatrzymały obywatela Rosji, u którego podczas przeszukania znaleziono broń palną, w tym trzy pistolety, szkielet karabinu maszynowego i inne części do broni krótkiej oraz amunicję ćwiczebną i alarmową. Mężczyzna podróżował pociągiem relacji Katowice-Gdynia.
Sprawę nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Słupsku, która powierzyła śledztwo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jednak prokuratura i ABW nie mówią zbyt wiele na ten temat. Agencja wydała jedynie krótki komunikat, a Marcin Włodarczyk, prokuratur okręgowy w Słupsku, tylko potwierdził zatrzymanie Rosjanina i znalezienie u niego broni. O szczegółach nie chciał mówić.
Natomiast Służba Ochrony Kolei poinformowała, że po zatrzymaniu Rosjanin tłumaczył, iż jest kolekcjonerem, a broń kupił na targu w Katowicach. Jednak w żaden sposób nie potrafił uwiarygodnić swojej wersji i nie miał dokumentów potwierdzających zakup.
Z kolei Straż Graniczna podała, że mężczyzna miał dokumenty uprawniające go do pobytu na terytorium RP, przebywał więc w Polsce legalnie.
Rosjanin został tymczasowo aresztowany na okres dwóch miesięcy. Postawiono mu zarzut nielegalnego posiadania broni palnej, za co grozi kara do ośmiu lat więzienia.