Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Obłuda podczas Dnia Wolności. W Warszawie mandaty za flagi Ukrainy?

W dniu hucznych obchodów 25 rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów w Warszawie, przy udziale oficjeli z Polski i Francji, na Starówce został odsłonięty pomnik Marii Skłodowskiej-Curie.

Autor:

W dniu hucznych obchodów 25 rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów w Warszawie, przy udziale oficjeli z Polski i Francji, na Starówce został odsłonięty pomnik Marii Skłodowskiej-Curie. Nie obeszło się skandalu. Organizatorzy imprezy nie pozwolili pojawić się na niej ludziom z ukraińską symboliką. Policja chciała wypisać mandat za niesione... ukraińskie flagi.

Odsłonięcie pomnika odbyło się w pobliżu kościoła Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście. W uroczystości wzięli udział prezydenci Polski i Francji, Bronisław Komorowski i François Hollande, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Babińska.

O udział w uroczystości ubiegali się także przedstawicieli warszawskiego Euromajdanu. 20 maja jego działacze zorganizowali happening przed Ambasadą Francji w Warszawie. Wówczas naprzeciwko budynku ustawiono basen z czerwoną cieczą i pływającymi w niej statkami. Miało to symbolizować „morze krwi Ukraińców, w którym pływają francuskie statki Mistrale sprzedane Rosji”. Umowa na dostawę dwóch takich okrętów wojskowych została podpisana między Paryżem a Moskwą w czerwcu 2011 r. Ogółem strona rosyjska ma zapłacić Francuzom 1,2 mld euro. Pierwszy okręt ma zostać przekazany Rosjanom już jesienią tego roku.


fot.: Iryna Babij / www.facebook.com/ Euromajdan-Warszawa

Tym razem jednak - jak mówi działaczka Euromajdanu Julia Gogol w rozmowie z portalem niezalezna.pl - chodziło o pokojowe upamiętnienie wybitnej Polki. - Nie chcieliśmy pod żadnym pozorem zakłócać odsłonięcia pomnika Marii Skłodowskiej-Curie, bardzo ją szanujemy. Polska laureatka nagrody Nobla, oprócz swoich osiągnięć naukowych, była także pomysłodawcą pogotowia ratunkowego. Samochodu, którym jeżdżą lekarze, którzy udzielają pierwszej pomocy. Oprócz tego, Politechnika Lwowska była pierwszy uniwersytetem, który nadał Skłodowskiej-Curie tytuł doctora honoris causa wyjaśnia.

Jak tłumaczy, uczestnicy ruchu Euromajdanu chcieli uszanować noblistkę składając przed jej nowym pomnikiem żółto-niebieskie kwiaty. - Gwarantowaliśmy, że nie wspomnimy o okrętach Mistral. Przyjdziemy tylko z flagami, złożymy kwiaty. Jednak jak poinformował mnie pierwszy radca Philippe Cerf, dla nas nie ma miejsca na uroczystości.

Ostatecznie działacze warszawskiego Euromajdanu dowiedzieli się w urzędzie miasta, że impreza ma charakter otwarty dla wszystkich chętnych. - Więc postanowiliśmy z flagami, ale bez gwizdków i plakatów, dołączyć do uroczystości. Kiedy przybyliśmy na miejsce, okazało się, że jesteśmy specjalnie potraktowani. Policja zatrzymywała wszystkich, którzy przyszli z flagami Ukrainy lub mieli na ubraniach ukraińskie symbole. Później do nas przyszedł Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy, który wytłumaczył że, organizator nie życzy sobie, żeby były flagi ukraińskie na spotkaniu. Że organizator zamknął to spotkanie, i że wejście jest tylko na zaproszenie. Lecz nas na liście gości nie ma.

Ponadto, około 15 zebranych otoczono kordonem policjantów. W pobliżu grupki działaczy Euromajdanu pilnowali... funkcjonariusze jednostek antyterrorystycznych. - Wśród nas było dwóch dziennikarzy, którzy chcieli wejść na uroczystość na podstawie swoich legitymacji prasowych. Oni zostali wylegitymowani przez policję.

Na tym jednak nie koniec. Okazuje się, że w dniu, kiedy polskie władze obchodziły „Dzień Wolności” policja próbowała wypisać mandaty za... demonstrację ukraińskich flag. - Dziewczyna, która niosła cztery flagi ukraińskie, po drodze została zatrzymana przez policję. Zaproszono ją do samochodu policyjnego, aby wylegitymować i wypisać mandat. Zarzucono jej prowadzenie manifestacji. Ostatecznie jednak mandatu nie wypisano – relacjonuje Gogol.

W wyniku takiego potraktowania zebrani wyciągnęli przeniesione im przez kolegów gwizdki i plakaty z hasłami w języku angielskim i francuskim, które nawiązywały do rosyjsko-francuskiej umowy na zbudowanie Mistrali. „Dlaczego chcecie nas zabić?”, „Współpraca z Rosją w celu zabicia Ukraińców, to wstyd dla Francji”. - Przykro nam, że musieliśmy to zrobić podczas takiej uroczystości. Ale było to wywołanie wyłącznie stosunkiem do nas francuskich dyplomatów – dodaje Julia Gogol.


euromaidanwarszawa.com/ Hyacyntus Kalinower
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane