Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ksiądz Olszewski i jego obrońcy pozywają premiera. "Domagamy się kwoty, którą wymienił Tusk"

Przygotowujemy pozew przeciwko Donaldowi Tuskowi, który kłamie, jakoby obrońcy ks. Olszewskiego byli opłacani pieniędzmi z jakiejś politycznej fundacji. Do sądu idziemy my, obrońcy księdza, a także sam ks. Olszewski – poinformował „Codzienną” mec. Krzysztof Wąsowski.

Michał Skwarzyński podkreśla, że kłamstwo Tuska jest oczywiste, ponieważ np. on broni księdza bez wynagrodzenia. – Tusk wymyślił to sobie, chcąc przykryć aferę pedofilską z Kłodzka i to, co dzieje się np. w ochronie zdrowia – mówi Skwarzyński. Ksiądz Olszewski będzie domagał się od Tuska zadośćuczynienia w wysokości wymienionej przez premiera, czyli 450 tys. zł.

 

Donald Tusk publicznie powiedział kilkanaście dni temu, że z giełdy kryptowalut Zondacrypto wypłacano pieniądze fundacjom związanym z prawicą. – 450 tys. zł wpłacono Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro. Część z tych środków przeznaczono na prawników, obrońców Dariusza Mateckiego i ks. Michała Olszewskiego – mówi Tusk.

To po prostu kłamstwo. Wezwaliśmy pana premiera do natychmiastowego wycofania się z tych słów. Nie zrobił tego. Dlatego idziemy do sądu. Oburzeni są także sercanie. To oni jako zakonna rodzina ks. Olszewskiego pokrywają wydatki na obronę księdza, którą prowadzę. Upoważnili mnie do tego, by publicznie o tym poinformować. Michał Skwarzyński broni księdza pro bono. Żaden z nas nie świadczył nigdy usług prawnych dla Zondacrypto ani ludzi powiązanych z tą firmą

– tłumaczy Wąsowski.

Ksiądz Olszewski wystąpi nie tylko o odwołanie kłamstwa, lecz także o zadośćuczynienie finansowe.

– O owe 450 tys., jak wycenił swoje kłamstwo Donald Tusk. Liczymy, że sąd zwolni księdza z wniesienia opłaty sądowej, bo na proces go nie stać. Jeśli wygra w sądzie te 450 tys. zł, przeznaczy je na pomoc ubogim – informuje Wąsowski.

– Ksiądz był w areszcie wydobywczym pół roku. Prokuratura prześwietlała wszystkich w sprawie Profeto, łącznie z obrońcami. Dokonywała przeszukań nawet po złożeniu do sądu aktu oskarżenia. I dopiero teraz nagle pojawia się wątek kryptowalut, przelewów dla fundacji? Tusk to sobie wymyślił, chcąc przykryć aferę pedofilską z Kłodzka, to, co dzieje się np. w ochronie zdrowia – mówi Skwarzyński. Dodaje, że wracamy do starych praktyk PRL.

Kiedy publicznie powiedziałem, że Tusk kłamie, dostałem z adwokatury pismo z żądaniem wyjaśnień, po dokonaniu przez rzecznika izby adwokackiej „czynności sprawdzających”. Co mam wyjaśniać? Czyżbym uraził uczucia religijne części adwokatury żywione wobec imperatora Tuska? W PRL także szykanowano tych, którzy bronili w procesach politycznych

– mówi Skwarzyński i wyjaśnia, że do procesu z Tuskiem został sprowokowany, jeśli nie wręcz przymuszony. W artykule Onetu, który cytował Skwarzyński o kłamstwie premiera, autor napisał: „Kilka razy dopytywaliśmy mecenasa, dlaczego nie pozwie Donalda Tuska, skoro twierdzi, że ten kłamie”. Pozew właśnie się pisze.

Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!
 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej