Prorosyjskie tuby. Trwa wojna dezinformacyjna. LISTA NAZWISK

  

Wojna informacyjna, którą prowadzi Rosja ws. Ukrainy nie byłaby możliwa bez udziału prorosyjskich dziennikarzy i polityków. Wersje Putina forsują także niektórzy polscy dziennikarze, politycy i "eksperci" - poniżej przedstawiamy ich nazwiska.

Władimir Putin na dzisiejszej konferencji prasowej przedstawił własną wersję wydarzeń. Niektóre tezy prezydenta Rosji: na Ukrainie doszło do antykonstytucyjnego przewrotu, nowa władza to nacjonaliści i antysemici, a zbrojne grupy, które przejęły władzę na Krymie, to lokalne siły samoobrony, nie żołnierze rosyjscy.

Wczoraj na oficjalnym koncie MSZ Rosji na Twitterze została opublikowana prośba do nieujawnionych osób o „powściągliwe pochwały” (w komentarzach na TT oraz Facebooku) na temat „słusznej analizy” sytuacji na Ukrainie, opublikowanej przez niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.
 Autorem artykułu, który należało pochwalić, jest niemiecki dziennikarz Uwe Klußmann. Pomyłka została szybko zauważona przez pracowników obsługujących Twittera MSZ Rosji, ale internauci zdążyli zrobić printscreena. (CZYTAJ WIĘCEJ)

Przedstawiamy listę ludzi którzy powielają rosyjską wersję wydarzeń na Ukrainie (lista nie jest pełna, będzie uzupełniana):

Prof. Roman Kuźniar, doradca prezydenta Komorowskiego
Czy Ukraińcy stawiają czoła temu co się dzieje? Czy widzieliśmy wojsko ukraińskie, które przeciwstawia się interwencji, atakowi? Nie widzimy tego. Nie oczekujmy w związku z tym, że inne państwa będą sięgać po środki których się domagają jeżeli państwo zainteresowane ochroną swojej integralności tego nie czyni.

(…) Trzeba widzieć kontekst. Tym kontekstem jest Krym terytorium, które Rosja uważa, że niesłusznie przekazała Ukrainie w 1954 roku. Krym, który zawsze należał do Rosji.

źródło: 3 marca 2014, TVN24

Wiktor Bater, dziennikarz
Putin jest prezydentem Rosjan, broni ich praw w sposób siermiężny, ale skuteczny. Tak było w 2008 roku, kiedy prezydent Gruzji sprowokował konflikt w Południowej Osetii i w Abchazji. Wbrew obawom świata i rajdu rosyjskich czołgów na Tibilisi , nie zamierzał dokonać okupacji gruzińskiej republiki, ale sama demonstracja siły skutecznie zniechęciła Gruzinów do dalszej eskalacji konfliktu a świat - do nadmiernego angażowania się w wojnę.
źródło: 2 marca 2014, natemat.pl

Stanisław Ciosek, były ambasador RP w Moskwie
Sytuacja na Ukrainie nie wymaga rozwiązań militarnych. Stosunek Europy do Rosji jest zbudowany na fałszywych przesłankach: wrogości i strachu - uważa były ambasador RP w Moskwie Stanisław Ciosek. (...) Ciosek przedstawił swoją ocenę ostatnich wydarzeń na Krymie podczas poniedziałkowej dyskusji poświęconej sytuacji na Ukrainie, zorganizowanej przez SLD.
źródło: 3 marca 2014, PAP

Janusz Korwin Mikke, polityk
W siedzibie Kongresu Nowej Prawicy w Bydgoszczy przy ul. Długiej odbyła się konferencja prasowa Janusza Korwin-Mikkego nt. “Ukraina – polityka polska czy niemiecka?”.  – Czy dla państwa polskiego jest korzystne, że również na wschodniej granicy będziemy mieli sojusznika naszego wielkiego sojusznika? – pytał na konferencji prezes KNP i mówił, że Ukraina, podobnie jak Litwa, jest klientem niemieckim. Przypomniał historyczne ścisłe więzy łączące UPA, UON i Stepana Bandery z Niemcami. – To jest sprawa niemiecka, a nie polska. Nie należało przyczyniać się do obalenia reżimu Janukowycza – stwierdził Korwin-Mikke.
źródło: 24 lutego 2014, bydgoszcz24.pl

Mariusz Max Kolonko, dziennikarz
Rosja jest na prostej drodze do dokonania podziału politycznego terytorium Ukrainy i aneksji Krymu. Na Ukrainie powstaje dwuwładza, która dzieli ten kraj wzdłuż Dniepru na część zachodnią prorosyjską i wschodnią proeuropejską (Kolonko pomyliły się strony świata - red.), ale nacjonalistyczną i antypolską. 
źródło: 28 lutego 2014, MaxTV
 
Przemysław Holocher, działacz Ruchu Narodowego
W związku z:
- hasającymi po Ukrainie bandami pogrobowców UPA
- Zmanipulowanym przekazem medialny, który niesamowicie kontrastuje się z przekazem np. z Marszu Niepodległości
- Euroentuzjazmem protestujących
- anarchizmem protestujących
Zdecydowanie potępiam zamieszki na Ukrainie i solidaryzuje się z tamtejszą władzą.

(źródło: 24 stycznia 2014, Facebook.com)

Sylwester Chruszcz, członek Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego, kandydat tej partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego
O słowach Władimira Putina, że rosyjska armia zajmująca obiekty wojskowe na Ukrainie to "samoobrona Krymu", a protestujących na majdanie w Kijowie "szkolono w Polsce": To są mocne zarzuty i Putin powinien przedstawić na to dowody, ale też nie wierzyliśmy w więzienia CIA. Okazuje się, że chyba to była prawda 
(...) Putin udowodnił że jest dobrym przywódcą Rosji

Eryk Mistewicz, ekspert PR
O konferencji Władimira Putina: Nie widzę dziś w Europie polityka tej klasy - jeśli chodzi o komunikację, język, sposób argumentacji, budowanie narracji, swobodę wypowiedzi.

"W przestrzeni postradzieckiej" - argumentacja zaangażowania się Rosji na Ukrainie. Gdzie kończy się "przestrzeń postradziecka"? #Ptica
(źródło: 4 marca 2014, twitter.com)
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Zapadła decyzja w sprawie dyrektora Opery Wrocławskiej

/ By Barbara Maliszewska - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28108976

  

Zarząd województwa dolnośląskiego podjął dziś uchwałę o odwołaniu dyrektora Opery Wrocławskiej Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego. Wcześniej kontrole, przeprowadzone przez NIK oraz urzędników marszałka, wykazały w placówce nieprawidłowości finansowe.

- Zarząd Województwa Dolnośląskiego podjął uchwałę o odwołaniu Pana Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego ze stanowiska dyrektora Opery Wrocławskiej z powodu naruszenia prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem

 – przekazał rzecznik marszałka województwa dolnośląskiego Michał Nowakowski.

Podkreślił, że decyzja o odwołaniu dyrektora, jest rezultatem kontroli przeprowadzonej w Operze Wrocławskiej przez nadzorujący instytucję Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.

- Kontrola wykazała liczne nieprawidłowości związane m.in. z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Również negatywne wyniki wykazała kontrola NIK, przeprowadzona w Operze Wrocławskiej

 – wyjaśnił rzecznik.

W styczniu tego roku zarząd województwa podjął uchwałę zamiarową o odwołaniu dyrektora Opery Wrocławskiej. Jak tłumaczył wówczas marszałek Cezary Przybylski zgodnie z procedurą, urząd musi teraz zasięgnąć opinii związków zawodowych i artystycznych w operze oraz Ministra Kultury.

- Opinia Ministra Kultury była negatywna. Ze strony związków były i negatywne i pozytywne opinie. Opinie te nie były jednak dla Zarządu Województwa wiążące

– powiedział Nowakowski.

W połowie ubiegłego roku NIK, w protokole pokontrolnym, podała, że dyrektor Marcin Nałęcz-Niesiołowski w 2017 r. zarobił 439,2 tys. zł. Jego wynagrodzenie podstawowe wyniosło ponad 158 tys. zł, a za dyrygowanie w kierowanej przez siebie placówce dostał dodatkowo 315 tys. zł.

Po upublicznieniu wyników kontroli NIK, dyrektor Nałęcz-Niesiołowski twierdził, że miał na to zgodę przełożonych (Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, który jest organem prowadzącym Operę Wrocławską). „Moja umowa o pracę określa warunki wynagrodzenia w kwocie 8 tys. zł płacy zasadniczej oraz 4 tys. zł dodatku funkcyjnego, jak i prawa do zawarcia umowy o dzieło na kierownictwo muzyczne i dyrygowanie. Proszę jednak nie podawać w mediach, że zawierałem te umowy o dzieło sam ze sobą. Nigdy tego nie zrobiłem. Robiłem to jako artysta z operą” – mówił wówczas Nałęcz-Niesiołowski.

W ocenie NIK powierzanie dyrektorowi dyrygowania orkiestrą na tak dużą skalę było działaniem niegospodarnym. Jak uznali kontrolerzy, co miesiąc dyrektor dostawał bowiem dodatkowo ponad 26 tys. zł. Według ich wyliczeń za te pieniądze można było zatrudnić czterech dyrygentów na umowę o pracę. NIK kwestionował także samą umowę o dzieło oceniając, że dyrygowanie nie jest dziełem.

Wrocławska delegatura NIK kontrolowała Operę Wrocławską pod kątem wykorzystania dotacji z budżetu państwa w 2017 r. W protokole pokontrolnym NIK oceniła negatywnie wykorzystanie przez tę instytucję dotacji podmiotowej oraz dotacji celowych przyznanych na łączną kwotę ponad 36 mln zł. W wystąpieniu pokontrolnym napisano, że szczegółową kontrolą objęto m.in. wydatki w wysokości ponad 474 tys. zł, które w ocenie NIK nie były objęte skutecznym nadzorem.

NIK miała też zastrzeżenia do dodatkowego wynagrodzenia dyrektora opery z tytułu autorskich umów o dzieło na 90 tys. zł oraz do powierzenia mu opisanego już „licznego dyrygowania orkiestrą w ramach umów cywilnoprawnych o łącznej wartości 315,2 tys. zł, co stanowiło ok. 200 proc. wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę”. Zastrzeżenia NIK dotyczyły także rozliczenia dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wys. ponad 30 tys. zł na koncert „W stronę Niepodległej” i wielu innych nieprawidłowości. Opera zwróciła 30 tys. zł resortowi kultury.

Później kontrolę w Operze Wrocławskiej przeprowadzili urzędnicy Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Ta kontrole również wykazała nieprawidłowości finansowe, a jej wyniki był zbieżne z ustaleniami poczynionymi przez NIK.

Od sierpnia ubiegłego roku toczy się śledztwo ws. nieprawidłowości finansowych w Operze Wrocławskiej. „Śledztwo dotyczy wyrządzenia Operze Wrocławskiej w 2017 r. przez osoby zajmujące się sprawami majątkowymi i gospodarczymi znacznej szkody majątkowej (...) poprzez nadużycie uprawnień i niegospodarne wydatkowanie środków finansowych w postaci dotacji celowych i dotacji podmiotowych uzyskanych za pośrednictwem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w związku z organizacją projektu finansowego +Rok Polski w Operze Wrocławskiej+” - przekazała wczesnej PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Małgorzata Klaus. Śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez CBA. To zaś było wynikiem kontroli przeprowadzone przez NIK.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl