Krzysztof Szczerski: W tym tygodniu powinno dojść do porozumienia ws. eksportu ukraińskiego zboża

Wojna na Ukrainie jest rozpatrywana w kontekście potencjalnej klęski głodu na świecie. W ONZ to temat numer jeden i w tym tygodniu powinno dojść do porozumienia ws. eksportu zboża ukraińskiego i rosyjskiego. Odblokowałoby ono porty – podał w rozmowie z Katarzyną Gójską na antenie radiowej „Jedynki” Krzysztof Szczerski, ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy ONZ w Nowym Jorku.

Krzysztof Szczerski
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Katarzyna Gójska pytała, jak wygląda ze strony ONZ sprawa eksportu ukraińskiego zboża.

Jest to rzecz bardzo ważna dla Ukrainy, ponieważ jest to znaczące źródło dochodów tego państwa, a w sytuacji wojny ma to szczególne ma znaczenie. "Ale to jest również arcyważna sytuacja dla świata, ponieważ realna staje się klęska głodu, klęska głodu która może w konsekwencji skutkować kryzysem imigracyjnym w Europie. Wiemy, że trwają rozmowy między Rosją, a Ukrainą, wiemy że Turcja też jest w to zaangażowana, przedstawiciele ONZ. Czy jest szansa na to, żeby ta sprawa poprzez drogę morską została rozwiązana?" – pytała redaktor.

Rzeczywiście jest tak, że dzisiaj jeśli  rozmawiamy o perspektywie ONZ, to wojna na Ukrainie przede wszystkim jest rozpatrywana właśnie w kontekście potencjalnej klęski głodu na świecie - to jest temat numer jeden w ONZ. Zdarzenia militarne dziś z natury rzeczy – aczkolwiek nie powinno tak być – schodzą na dalszy plan w takim rozumieniu, że ONZ nie jest uczestnikiem tej wojny w sensie militarnym, nie pomaga w tym zakresie. Kwestia głodu rzeczywiście jest dzisiaj rozumiana jako problem numer jeden bo może mieć wymiar światowy. W tym znaczeniu rzeczywiście ONZ jest zaangażowany w to, żeby ten problem rozwiązać

– podał Krzysztof Szczerski.

Mogę powiedzieć, że mam nadzieję, że w tym tygodniu powinno dojść do porozumienia - którego właśnie patronem jest ONZ - w zakresie eksportu ukraińskiego, ale także - bo zawsze musi być jakiś kompromis - także rosyjskiego zboża przez Morze Czarne. Chodzi o to, żeby można było odblokować porty, przede wszystkim port w Odessie – tak, żeby można było to zboże eksportować

– oznajmił.

Dodał, że wtedy trasa lądowa przez Polskę do polskich portów byłaby pomocnicza. „Natomiast główny ekspert powinien iść przez odblokowany, zagwarantowany przez ONZ i pilnowany przez ONZ port w Odessie” – zapewnił.

Nigdy nikt nie nakłada sankcji na żywność. Problem ze zbożem i tym samym z możliwą klęską głodu wynika z tego, że Rosja blokuje porty nad Morzem Czarnym. Gorzki paradoks jest taki, że Rosja może wywołać klęskę głodu i ma szansę zyskać na tym jako kraj, który ten problem rozwiąże i wykorzysta do propagandowej konsumpcji”

– podał.

Ambasador powiedział, że wysłannicy ONZ są zarówno w Moskwie, jak i Kijowie czy Stambule. „Jest szansa, że pod flagą ONZ będzie mógł być ten eksport – ukraińskiego i w pewnym stopniu rosyjskiego zboża wznowiony. Pamiętajmy, że oprócz eksportu zboża to jest kwestia także równolegle toczących się rozmów na temat umożliwienia eksportu, czy też produkcji nawozów sztucznych, które są bardzo potrzebne Afryce".

Okazuje się, że nawozy sztuczne, które są potrzebne w Afryce, de facto na świecie produkowane są tylko w trzech państwach: w Kanadzie, w Rosji, na Białorusi i częściowo też na Ukrainie. To jest też kwestia odblokowania nie tylko transportu zboża, ale także możliwości produkcji nawozów sztucznych, bo to też jest element tej problematyki czy tego zagrożenia głodem na świecie

– podkreślił.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Ukraina

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo