Legalizacja narkotyków. Amerykanie chcą zliberalizować przepisy dotyczące marihuany

Jak donoszą amerykańskie media już przyszłą wiosną Kongres zajmie się szeregiem ustaw dotyczących marihuany. Część z nich popierają też Republikanie, co w praktyce oznacza, że raczej na pewno nastąpi liberalizacja.

NickyPe / CC0

Amerykanie zaczęli kryminalizować sprzedaż i posiadanie narkotyków na początku 20 wieku, głównie z powodu dołączania ich, często bez odpowiedniej informacji dla konsumentów, do szemranych lekarstw. W 1925 roku przyjęto tam pierwszą ogólnostanową ustawę antynarkotykową. Od tego czasu marihuana spotykała się z coraz większymi restrykcjami. Ustawa o Substancjach Kontrolowanych (CSA) z 1970 roku uznała marihuanę za narkotyk I kategorii, podobnie jak np. heroinę czy LSD, co oznaczało jej całkowitą delegalizację, także do celów medycznych.

Sytuacja zaczęła się zmieniać na początku ostatniej dekady. W 2012 roku stan Waszyngton zalegalizował posiadanie niewielkich ilości marihuany – do 28 g – w celach rekreacyjnych i jej hodowlę i sprzedaż przez licencjonowanych producentów. Cztery dni później zrobiło to Kolorado, a następnie wiele innych stanów. Obecnie stosowanie marihuany w celach rekreacyjnych jest dozwolone w 18 stanach, dystrykcie Kolumbii i dwóch terytoriach zależnych, a w 13 kolejnych stanach i na Wyspach Dziewiczych jej posiadanie nie jest legalne ale nie wiążą się z nim żadne kary. W 36 stanach dopuszczalne jest jej używanie w celach medycznych, a w 12 kolejnych dopuszczalne jest używanie produktów z marihuany nie zawierających psychoaktywnej substancji THC.

Ta fala legalizacji stworzyła paradoks prawny, w którym władze stanowe łamią nadrzędne prawo federalne. Jak na razie Waszyngton jednak to ignoruje i nie ściga osób, które korzystają z marihuany w stanach, w których jest legalna. Jak donosi portal The Hill Kongres ma jednak w końcu zamiar coś zrobić z tym paradoksem i już wiosną pod obrady trafi szereg ustaw dotyczących marihuany. Większość z nich będzie złożona przez lewicę, ale niektóre cieszą się ponadpartyjnym poparciem.

Legalizacja o krok bliżej

W czwartek demokratyczni kongresmani Earl Blumenauer i Barbara Lee wysłali memorandum do członków specjalnego caucusu – formalnego zrzeszenia kongresmanów których łączy coś więcej niż przynależność partyjna – zajmującego się kwestią praw dotyczących marihuany. Zauważyli w nim, że według sondażu Gallupa 70 proc. Amerykanów, w tym połowa zarejestrowanych wyborców Republikanów, popiera legalizację marihuany i zaproponowali mapę drogową 12 ustaw, których przyjęcie do tego doprowadzi. „Rosnące ponadpartyjne poparcie pokazuje, że Kongres jest gotowy na postęp w 2022 i jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek do dostosowania praw i zasad rządzących marihuaną do oczekiwań społeczeństwa” - napisali.

Jedną z tych ustaw, której sami są autorami, jest ustawa MORE. Jeżeli wejdzie w życie, to marihuana zostanie całkowicie usunięta z klasyfikacji substancji kontrolowanych w CSA. Równocześnie ustawa ta sprawiłaby, że osoby odsiadujące wyroki za posiadanie marihuany na własny użytek zostałyby automatycznie uniewinnione a u skazanych wcześniej wyczyszczone zostałyby kartoteki kryminalne. Zwolennicy takiego rozwiązania zwracają uwagę, że przed legalizacją przez stany około ćwierci wszystkich aresztowań w związku z narkotykami dotyczyło posiadania niewielkich ilości marihuany. Niektóre stany w USA mają również tzw. Three Strikes Law, które nakłada automatycznie dużo wyższą karę przy trzecim wyroku – w założeniu miało to walczyć z brutalnymi recydywistami, bardzo często do więzienia na długie lata szły przez nie osoby uzależnione od marihuany.

Kolejną ważną ustawą będzie SAFE, która zapewni producentom i sprzedawcom marihuany dostęp do usług bankowych. W obecnej sytuacji prawnej działające na tym rynku firmy, które pozostają w zgodzie z przepisami stanowymi, nie mogą legalnie brać kredytów, korzystać z kont rozliczeniowych czy kart kredytowych itp. gdyż banki, które świadczyłyby im takie usługi, łamałyby federalne przepisy wymierzone w nielegalny handel narkotykami. Oznacza to, że muszą operować głównie gotówką, a to sprawia, że bardzo często padają ofiarami napadów, a brak możliwości wzięcia kredytu znacznie ogranicza ich rozwój. Po wejściu w życie tej ustawy będą traktowane przez instytucje finansowe jak wszystkie inne firmy.

Marihuana jako lek

Kolejną ustawą którą rozważy Kongres jest Ustawa Badawcza o Marihuanie Medycznej. Obecnie osoby z niej korzystające są chronione przez przyjmowaną co roku poprawkę budżetową, która zabrania Departamentowi Sprawiedliwości wydawania pieniędzy na ściganie pacjentów z niej korzystających. Ta ustawa zalegalizuje jednak badania nad jej medycznym wykorzystaniem i umożliwi federalnym placówkom badawczym kupowanie jej w celach badawczych. Co ciekawe ta ustawa została stworzona przez polityków obu partii. 

Tom Rodgers z lobbującą za liberalizacją marihuany firmy Carlyle Consulting wyznał mediom, że komunikuje się z biurem liderem większości senackiej Chuckiem Schumerem i te ustawy trafią pod obrady już na wiosnę oraz zajmą się nimi niemal wszystkie senackie komisje. Ujawnił, że Demokraci chcą z tym zdążyć zanim na dobre rozpocznie się przyszłoroczny sezon wyborczy. Zdaniem komentatorów fakt, że coraz więcej Republikanów popiera liberalizację przepisów oznacza, że o ile lewicy raczej nie uda się wprowadzić wszystkiego co chcą, o tyle dalece idąca liberalizacja na poziomie federalnym jest raczej pewna.

 


Źródło: The Hill, niezalezna.pl

Wiktor Młynarz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo