"Pieści moją łechtaczkę, gorliwie zlizując sól". Trzaskowski sponsorem erotycznych fantazji feministek

130 tys. zł z pieniędzy podatników przeznaczył niedawno prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na projekt "córy warszawskie #mojeciało" Grupy Artystycznej Teraz Poliż. "Feministyczna i queerowa praca grupy artystycznej w najbliższych miesiącach dotyczyć będzie seksu, fantazji, marzeń, bliskości" - reklamują swoje "dzieło" autorki, dodając, że jest ono oparte na ponad dwustu autentycznych fantazjach erotycznych kobiet.

zdjęcie ze spektaklu "Lipa w cukrze"
Facebook/TERAZ POLIŻ

Współtworząca grupę Teraz Poliż Kamila Worobiej tak zachęca do oglądania przedstawień:

Po długim czasie izolacji, dystansu społecznego, które w naszym kraju dodatkowo skrzyżowały się ze wzmożonymi represjami wobec kobiet i mniejszości oraz zaostrzeniem nienawiści do odmienności, wszyscy jesteśmy spragnieni doświadczeń, które możemy przeżywać razem, być blisko, dotykać ważnych tematów, czuć solidarność, zrozumienie i akceptację.

I dodaje:

Mój autoportret społeczny jest rozczłonkowany. Czuję się jak zombie, poskładana z kawałków, bo resztę wyżarli ci mężczyźni, którzy roszczą sobie prawo do decydowania o kobiecym ciele.

Pierwsze wydarzenie w ramach dofinansowanego przez warszawski ratusz projektu „Córy warszawskie #Moje ciało” to spektakl "Lipa w cukrze". Oto fragmenty grafomańskich fantazji seksualnych, jakie obrazuje spektakl. Kwiecistych opisów nie powstydziłaby się Blanka Lipińska, autorka kiczowatego porno-harlequina "365 dni":

[...]podchodzi na dzikiej plaży osłoniętej cieniem palm i przynosi mi rozpłataną papaję. Z uśmiechem zaczyna lizać i pieścić moją łechtaczkę, gorliwie zlizując sól. Dochodzę, krzyczę, jego oczy koloru oceanu są pełne miłości. Słońce prześwieca, on całuje całe moje ciało, pieści stopy i kostki, całuje piersi. Trzyma mnie w ramionach, wchodzi we mnie, patrząc mi głęboko w oczy, dochodzę znowu i znowu, i znowu. [...]
Mam taką fantazję, że uprawiam seks z dwiema kobietami. Obie mają długie włosy, delikatną skórę i piękne ciała. Jesteśmy w dużym pokoju w odcieniach bieli i beżu. Uprawiamy seks w wielkim łóżku, w białej pościeli z dużą ilością poduszek, a do pokoju przez zasłony wpada wiatr. Jest dużo roślin. Wszystkie mamy kostiumy kąpielowe albo body, cieliste, tak że opinają się nam na ciałach, podkreślając piersi i sutki. Wszystko dzieje się spontanicznie, od delikatnych pocałunków przez zabawy z zabawkami erotycznymi.

Umowa o wartości 130 tys. zł z grupą Teraz Poliż została podpisana przez władze stolicy 26 maja 2021 r. Ale to nie pierwszy taki gest Trzaskowskiego wobec feministycznego "teatru". 31 sierpnia 2020 r., czyli dwa dni po ponownej awarii oczyszczalni „Czajka”, podpisano umowę na dofinansowanie Teraz Poliż kwotą 125 tys. zł. W czerwcu 2020 r. Warszawa dofinansowała dwa inne projekty feministek: jeden zatytułowany „Realizacja zadania pn.: Familia - pilotażowy odcinek pierwszego w Polsce fabularnego serialu podcastowego” ("Opowiemy o losach warszawskiej hetero i nieheteronormatywnej rodziny i jej przyjaciół/ek. W pracę nad pilotażowym odcinkiem serialu zaangażowane/i będą artystki/ści reprezentujący środowisko LGBTQ+, zarówno ze Stowarzyszenia, jak i spoza niego"); drugi pt. „Bóg, Honor, Ojczyzna - Rekonstrukcja”. Łącznie mowa o kwocie ok. 220 tys. zł.

Grupa Teraz Poliż chwali się, że jej działania służą "popularyzacji twórczości kobiet oraz zwiększaniu tolerancji, równości, świadomości praw kobiet i osób LGBTQ+ oraz widzialności tych grup społecznych. Są też odpowiedzią na nasilającą się mowę nienawiści i rosnące tendencje nacjonalistyczne". W magazynie „Performer” czytamy zaś:

„Grupa przygotowała także słuchowiska poświęcone dramaturgii kobiecej i wiele działań aktywistycznych, m.in. akcje solidarności z Pussy Riot, instalację artystyczną «Jezus Maria» o Marii Komornickiej oraz akcję performatywną w ramach Dni Cipki”.

Dofinansowany przez ratusz Trzaskowskiego w sierpniu 2020 r. projekt „córy warszawskie kobiety robią dramaty” to - jak pisze Grupa - pokazy trzech spektakli wyprodukowanych w ostatnich dwóch latach działalności stowarzyszenia. Jednym z nich jest wspomniana już wyżej „Lipa w cukrze". W obszernej recenzji w „Więzi” postępowy recenzent tak zachwalał spektakl:

„Fantazje są różne. Jaśmina Polak zaczyna od stania nago, w miejscu publicznym, na środku placu – nic więcej nie musi się dziać, wystarczy tylko tyle. Innym razem fantazja dotyczy wejścia w trójkąt, seks z parą hetero – tej opowieści towarzyszy popis gimnastyczny w wykonaniu trzech aktorek. Jest wreszcie spektakularna scena przaśnego niemieckiego porno, w której trzy aktorki imitują akustykę pokazywanych na RTL-u produkcji filmowych. Są też rzecz jasna fantazje nieheteronormatywne”.

Inny krytyk informował, że podczas spektaklu oglądamy fantazje nie tylko kobiet, ale i „osób, które czują się kobietami”. I dodawał, że „fantazjowanie o trójkącie, całowanie intymnych miejsc, czy presja wynikająca z relacji znajdują swoje odzwierciedlenie w pozach i gestach aktorek”.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl

Grzegorz Wierzchołowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo