Sąd odebrał kobiecie... dziewięcioro dzieci. Resort sprawiedliwości oburzony

- Samotnej matce należy się wsparcie, a nie suche, niezrozumiałe, być może niesprawiedliwe decyzje sądu. Jeszcze dzisiaj zajmiemy się sprawą w Ministerstwie Sprawiedliwości – zadeklarował wiceminister Kaleta, reagując na decyzję Sądu Rejonowego w Głogowie, na mocy której samotnej matce odebrano dziewięcioro dzieci.

Kadr z materiału filmowego programu Polsat „Interwencja”
polsatnews.pl

Na początku maja sąd w Głogowie na Dolnym Śląsku zdecydował o odebraniu 37-latce wszystkich dziewięciorga dzieci, które zostały umieszczone w odległym 30 km od domu ośrodku wychowawczym. Najmłodsze z nich ma 1 rok, a najstarsze 17 lat. - Sędzia referent podjął taką decyzję na podstawie wniosku kuratora, a z wniosku tego wynika, że matka dalej sobie nie radzi ze sprawowaniem opieki nad najmłodszymi dziećmi oraz nie interesuje się w należyty sposób edukacją starszych dzieci – poinformował „Interwencję” (Polsat) prezes Sądu Rejonowego w Głogowie Andrzej Molisak.

17-letni chłopiec w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że dzieci nie są informowane, czy i ewentualnie kiedy będą mogły powrócić do domu. 

Ewa Bryła - kobieta, której głogowski sąd odebrał dzieci - stara się o zmianę tej decyzji, podkreślając dramatyczną sytuację, w jakiej ona wraz z dziećmi się znaleźli. Opisując odbieranie jej przez urzędników dzieci, mówiła, że „wszyscy płakali, nawet te panie, co po nie przyjechały, też strasznie płakały”.

Według jej relacji, jedynie starsze dzieci wiedziały, co się dzieje, a młodszym powiedziała, że „jadą na wycieczkę, na wakacje”. Mimo dramatycznej sytuacji pani Ewa jest przekonana, że wszystko się dobrze ułoży i nie ustępuje w walce o swoje dzieci.

Jak się okazuje, sprawa ma szansę na pozytywne zakończenie, bo na materiał wyemitowany przez Polsat zareagowali dwaj wiceministrowie Ministerstwa Sprawiedliwości. - Zleciłem pilne zbadanie sprawy przez departament rodziny Ministerstwa Sprawiedliwości. Państwo ma kierować się dobrem dzieci i zasadą autonomii rodziny. Decyzja o odebraniu dzieci zawsze powinna być ostatecznością, po wyczerpaniu innych środków wsparcia – zadeklarował Michał Woś.

Podobną opinię wyraził także wiceminister Sebastian Kaleta, według którego, „samotnej matce należy się wsparcie, a nie suche, niezrozumiałe, być może niesprawiedliwe decyzje sądu”. - Jeszcze dzisiaj zajmiemy się sprawą w Ministerstwie Sprawiedliwości – zadeklarował wiceminister Kaleta.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, polsatnews.pl

#sąd #wymiar sprawiedliwości #Ministerstwo Sprawiedliwości #Polska #polityka #dzieci

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo