Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Czarnek: Zełenski poświęca działania Moskwie. "Jest prezydentem tylko dlatego, że Polska mu pomogła"

To, co robi pan Zełenski, a w szczególności nadanie jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA, to skrajna nielojalność także wobec narodu ukraińskiego. Dzisiaj, na tym żeby skłócać naród polski i ukraiński zależy przede wszystkim pewnie Moskwie. Więc Moskwie poświęca swoje działania pan Zełenski, pan Zełenski który nadal jest prezydentem tylko dlatego, że w pierwszych zwłaszcza miesiącach tej pełnoskalowej wojny, to Polska wykazała wielką ofensywę dyplomatyczną i tą wielką ofensywą dyplomatyczną zmusiła świat, żeby Ukrainie pomóc i to w sytuacji, gdy Rosjanie byli na przedmieściach Kijowa. Pan Zełenski jest prezydentem i sprawuje władzę na Ukrainie tylko dlatego, że Polska mu pomogła - powiedział dzisiaj podczas konferencji prasowej Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Prezydent Karol Nawrocki wyraził w piątek oburzenie decyzją Zełenskiego, by nadać jednej z ukraińskich jednostek specjalnych imię „Bohaterów UPA”. Prezydent RP podczas briefingu poinformował dziennikarzy, że wystąpił do Kapituły Orła Białego, która zbierze się 8 czerwca, o odebranie prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Jednocześnie wskazał, że ostateczna decyzja w tej sprawie należy do niego.

Dzisiaj podczas konferencji prasowej poseł PiS, Przemysław Czarnek, kandydat partii na premiera, przypomniał, że od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie, "wykazaliśmy się wielką solidarnością z naszymi sąsiadami ukraińskimi".

- Robiliśmy to głównie ze względu na nasz interes, interes Polski, żeby rosyjskie tanki nie stanęły na granicy w Dorohusku, Hrubieszowie, Zosinie i innych miejscach, bo byłoby to śmiertelne zagrożenie dla Polski. Naród polski wykazywał się solidarnością z narodem ukraińskim nie pytając o przeszłość, skąd przychodzą ci, którzy uciekali przed bombami, z jakich rodzin pochodzą, w szczególności tą solidarnością wykazywał się naród polski zamieszkujący wschodnie tereny RP, w wielu rodzinach z tamtego terenu są jeszcze żywe wspomnienia z bardzo bolesnej przeszłości, z ludobójstwa, które odbywało się na oczach jeszcze dzisiaj żyjących na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Mimo to, nikt nie pytał Ukraińców o to, skąd są i czy potrzebują pomocy - wskazywał Czarnek.

Niestety, ostatnie dni to skrajna nielojalność Zełenskiego, którego trudno już nazwać prezydentem Ukrainy. To, co robi pan Zełenski, a w szczególności nadanie jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA, to skrajna nielojalność także wobec narodu ukraińskiego. Dzisiaj, na tym żeby skłócać naród polski i ukraiński zależy przede wszystkim pewnie Moskwie. więc Moskwie poświęca swoja działania pan Zełenski. Pan Zełenski, który nadal jest prezydentem tylko dlatego, że w pierwszych zwłaszcza miesiącach tej pełnoskalowej wojny, to Polska wykazała wielką ofensywę dyplomatyczną i tą wielką ofensywą dyplomatyczną zmusiła świat, żeby Ukrainie pomóc i to w sytuacji, gdy Rosjanie byli na przedmieściach Kijowa. Pan Zełenski jest prezydentem i sprawuje władzę na Ukrainie tylko dlatego, że Polska mu pomogła. I ten sam Zełenski wymierza dzisiaj w Polsce policzek. Jest to przede wszystkim działanie na szkodę narodu ukraińskiego

- podkreślił.

Brzegowe warunki współpracy

Czarnek wskazał, że PiS przyłącza się do wniosku prezydenta RP Karola Nawrockiego o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiego Orderu Orła Białego. Zażądał od Zełenskiego wycofania się "z tej absurdalnie szkodliwej decyzji, w szczególności szkodliwej dla państwa ukraińskiego i wymierzonej w nas, w Polaków, decyzji o nadaniu jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA".

- Żądamy także natychmiastowej zgody na możliwość ekshumacji wszystkich pomordowanych bestialsko, ludobójczo Polaków, którzy dalej spoczywają gdzieś w dołach na Ukrainie. To są warunki brzegowe dalsze solidarności Polski dla Ukrainy. Polska i Polacy wykazywali solidarność i dalej mogą wykazywać tę solidarność i pomoc na Ukrainie, w interesie państwa polskiego, ale te warunki postawił sam pan Zełenski - przekazał poseł PiS.

"Nie ma dogadywania się"

Wobec rządu Donalda Tuska Przemysław Czarnek przedstawił żądanie wznowienia prac nad ustawą o zakazie propagowania banderyzmu na ziemiach polskich "pod groźbą kary, ustawy, który wprowadza zmiany w kodeksie karnym i który wprowadza kategorię "kłamstwa wołyńskiego", podobną do "kłamstwa oświęcimskiego"".

- Ta ustawa 1,5 roku temu została złożona do laski marszałkowskiej i w pierwszym czytaniu uzyskała poparcie większości dzisiejszego Sejmu i została zablokowana w komisji sprawiedliwości i praw człowieka przez pana przewodniczącego Śliza, ale robi on to na polecenie rządu pana Donalda Tuska, dlatego żądamy od Tuska natychmiastowego wznowienia pracy, żądamy, by rząd wydał polecenie swojemu giermkowi, panu Czarzastemu, by te pracy były kontynuowane - dodał.

Czarnek zażądał również podjęcia działań "zmierzających do podpisania przez Polskę i polskie firmy umów na odbudowę Ukrainy zaraz po zakończeniu wojny" oraz .wyjaśnienia, ile pieniędzy ze 185 mld zł z SAFE brukselsko-niemieckiego przeznaczonych będzie na Ukrainę".

Nie chcemy słyszeć tylko, że Tusk dogadał się z Zełenskim. Nie ma dogadywania się z człowiekiem, który zdradził nasza przyjaźń i lojalność. Dzisiaj chcemy tych informacji na stole. Żądamy wstrzymania przekazywania tych pieniędzy do czasu wywiązania się przez Zełenskiego z tych brzegowych warunków, które dzisiaj składamy. Żądamy przyspieszenia pracy nad innym projektem, który leży już w Sejmie, mianowicie o deportacji, o natychmiastowej, automatycznej deportacji wszystkich tych, którzy nie przestrzegają prawa w Polsce i popełniają choćby wykroczenia. Polska jest otwarta, Polska jest gościnna, ale Polska żąda lojalności

- dodał.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska