Telewizja TVP Info podała dziś nieoficjalnie przed godziną 16.00, że liderka Strajku Kobiet Marta Lempart jest zakażona koronawirusem. Przez ostatnie tygodnie organizowała ona uliczne protesty, sama w nich uczestniczyła, a kilka dni temu spotkała się w Brukseli z Donaldem Tuskiem.

Nieoficjalne informacje o zakażeniu Marty Lempart wzbudziły wiele emocji i pytania - czy protestowanie na ulicach w czasie pandemii jest odpowiedzialnym zachowaniem?

- Znam taki przykład jednego znajomego, którego córka poszła na demonstrację. Ona się zaraziła, jej wiele się nie stało, natomiast ten człowiek jest na granicy życia i śmierci. Takich przykładów pewnie moglibyśmy podać bardzo dużo. Ta młodzież wyciągnięta na demonstracje bardzo często się zarażała, tak jak pani Lempart, która będąc chyba świadomą tego, że niesie ogromne ryzyko zarażenia siebie i innych, takie demonstracje organizowała

- mówił w komentarzu dla TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.

Jak wskazał, "ta ogromna śmiertelność jest to w jakiejś mierze efekt tego, że ci młodzi ludzie zanieśli do swoich rodzin zarazę. Świadome, cyniczne łobuzerstwo, które doprowadziło do śmierci setek, jak nie tysięcy ludzi".

- Koronawirus to nie grypa, to choroba, która prowadzi do bardzo nieoczekiwanych skutków, które nie do końca znamy, nie do końca rozumiemy. Jest wyjątkowo niebezpieczna. Jeżeli ktoś prowokuje sytuację, w której można się zarażać, bierze na swoje sumienie śmierć często wielu ludzi, których może nie znać. Niekoniecznie ci, którzy się zarażą bezpośrednio poniosą największe skutki, a ich rodziny - rodzice, dziadkowie

- przypomniał Sakiewicz, dodając:

"Mamy setki zgonów dziennie, należy się zastanowić, dlaczego w pierwszej fali mieliśmy niewielką ilość zgonów, a dlaczego teraz tylu ludzi umiera. Wtedy nie było demonstracji, nie było pani Lempart, która wyganiała ludzi na ulicę, nie było opozycji, która zachęcała do tego, nie było mediów - bo tu fatalna rola dziennikarzy, którzy mówili, że demonstracje to nic takiego"

Ze strony redaktora Sakiewicza pojawił się też apel: "Musimy być odpowiedzialni, nawet jeżeli ludzie, którzy mają inne poglądy, są nieodpowiedzialni".