Były szef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych zamieścił na Twitterze informację ws. odpowiedzi Komisji Europejskiej na jego interpelację dotyczącą tematu praworządności. Europoseł pytał o „definicję praworządności”, jej podstawę prawną oraz o „obiektywne kryteria służące monitorowaniu praworządności”.

Według Witolda Waszczykowskiego, z odpowiedzi KE wynika m.in. że „nie istnieje prawnie wiążący dokument definiujący tzw. praworządność”, a „Komisja posiłkuje się zasadami i zaleceniami Rady Europy, która nie jest organem unijnym. Mamy tu więc do czynienia z publicystyką”.

„Widać tutaj czarno na białym, że przywołana do tablicy Komisja nie jest w stanie podać precyzyjnych i prawnie wiążących kryteriów. To bardzo niebezpieczne, ponieważ prowadzi do arbitralnych, uznaniowych zachowań, które nie mają nic wspólnego z praworządnością

– stwierdził Waszczykowski cytowany w komunikacie.

Były szef MSZ przyznał, że „dobrze się stało”, że Polska i Węgry skorzystały z prawa weta i „zablokowały szkodliwe mechanizmy”.