W czwartek 17 września będziemy obchodzili kolejną, 81. już rocznicę najazdu Armii Czerwonej na Polskę. Rana w naszym narodzie, którą zadały tamte wydarzenia, wciąż się nie zabliźniła. Ponadto odrzucenie prawdy historycznej przez dzisiejsze władze w Rosji i powrót do komunistycznej narracji mówiącej, że to Polska jest odpowiedzialna za wybuch największego w historii świata konfliktu, budzi potrzebę przypominania o faktycznych wydarzeniach sprzed ponad ośmiu dekad.

Z tego względu środowisko Strefy Wolnego Słowa i Kluby „Gazety Polskiej” kolejny rok z rzędu organizują manifestację pod ambasadą Federacji Rosyjskiej na ul. Belwederskiej 49 w Warszawie. Odbędzie się ona w środę o godz. 19. 

Nie może Cię tam zabraknąć! 16 września, godz. 19.00, ul. Belwederska 49 w Warszawie!

- Będziemy przypominać prawdę historyczną Rosjanom. Jednak musimy ją przypominać także Polakom. Niestety, w szkole nie uczy się dziś o tych wydarzeniach. Wszystko kończy się przed II wojną światową i część młodego pokolenia w ogóle nie wie, że było coś takiego jak pakt Ribbentrop-Mołotow, że Polska była pierwszą ofiarą tej wojny, która mimo wszystko przez kolejne lata stawiała heroiczny opór najeźdźcom

– mówi nam jeden z organizatorów demonstracji Adam Borowski, opozycjonista w czasach PRL, a obecnie szef warszawskiego Klubu „GP”.

Z kolei dzień po manifestacji pod ambasadą rosyjską - w czwartek – w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie odbędzie się koncert Pawła Piekarczyka i Leszka Czajkowskiego zatytułowany „Przeciwko Imperializmowi Moskwy”. 

- Tym koncertem chcemy przypomnieć prawdę o tamtych tragicznych wydarzeniach. Chcemy jasno wskazać kto był bohaterem, a kto agresorem. Ponadto chcemy też pokazać, że jeżeli jeszcze raz tu przyjdą to my będziemy się bili. Nasz naród kocha wolność i jej nie odda

– powiedział nam Paweł Piekarczyk.

Nie może Cię tam zabraknąć! 17 września, godz. 18.00, ul. Rakowiecka 37 w Warszawie! 

Transmisję koncertu będzie można śledzić także na koncie na Facebooku „Gazety Polskiej”. Liczba miejsc w Muzeum ograniczona ze względu na epidemię.