Niezalezna.pl: Jak dużą grupę tworzycie?  

Grzegorz Żmuda: Ruch kibiców niepełnosprawnych zapoczątkowali prezesi "Śląska" Wrocław i Polskiego Związku Piłki Nożnej (zawsze mogliśmy liczyć na pomoc ze strony PZPN i prezesa Zbigniewa Bońka). Przy PZPN-nie działa też specjalna komórka, która organizuje zjazdy fanów piłki nożnej. Swoje fankluby niepełnosprawnych mają też GKS Katowice, czy "Górnik" Zabrze. My powstaliśmy w październiku 2018 r. najpierw działaliśmy nieformalnie, teraz mamy status stowarzyszenia. (Więcej informacji o nas można znaleźć na stronie: www.sknzs1906.pl) Na co dzień zrzeszamy 25 członków, ale mamy liczne grono osób wspierających. Naszym honorowym prezesem jest Marek Bęben, ikona "Zagłębia" Sosnowiec, który bronił też w "Górniku" Zabrze i grał w reprezentacji Polski. To nazwisko, które otwiera wiele drzwi.

Na jaką pomoc możecie liczyć?

Zagłębie Sosnowiec oferuje darmowe bilety na piłkę, hokej. Chodzimy na wszystkie dyscypliny sportowe, które są na terenie Zagłębia: mecze "Czarnych" Sosnowiec; "Płomienia" Sosnowiec. (Sosnowiecka piłka ręczna awansowała do pierwszej ligi!). Na siatkówce i koszykówce (MKS Dąbrowa) jesteśmy w Dąbrowie Górniczej. W Będzinie klub siatkarski reprezentuje region Zagłębia w ekstraklasie i na ich meczach też jesteśmy. Na wszystkie te imprezy mamy darmowe wejściówki dla naszych członków oraz własne miejsca parkingowe na terenie Zagłębia. Obecnie stadion "Zagłębia" nie jest przystosowany do potrzeb niepełnosprawnych, jest tu tylko jeden podjazd, ale w ciągu dwóch lat ma powstać bardzo nowoczesny obiekt na tzw. "Górce Środulskiej".

Jeżeli Zagłębie Sosnowiec gra na wyjeździe też tam jesteście?

Tak. Tylko teraz nasze plany pokrzyżował COVID. Jesteśmy zakotwiczeni na własnym stadionie, ale gdy pandemia się skończy na pewno będziemy dalej jeździć.

Jak oceniacie, które stadiony są najlepiej przygotowane dla osób niepełnosprawnych w Polsce?

W Śląskiem świetnymi obiektami są te nowoczesne: stadion GKS Tychy; Podbeskidzia Bielsko-Biała, Górnika Zabrze. (Chociaż w Zabrzu jest tylko jedna winda dla osób niepełnosprawnych i nasz sektor jest trochę z boku, ale modernizacja obiektu nie została jeszcze zakończona, więc to się pewnie zmieni). Fajnym obiektem jest na pewno stadion Korony Kielce, gdzie jest dobrze przygotowany sektor dla niepełnosprawnych. Byliśmy też na stadionie Bruk-Betu Nieciecza należącego do prywatnego właściciela i muszę go mocno pochwalić. Dobrze oceniam też stadion Legii Warszawa, ale tylko do pewnego momentu. Na wyższe poziomy osoby poruszające się na wózkach muszą jednak być wnoszone, brak tu wind. Na szczęście, na każdym wyjeździe możemy liczyć na pomoc naszych kibiców!. (Każda z osób, która porusza się na wózku ma swojego pełnosprawnego opiekuna). Na pewno pozytywnym przykładem jest też "Stadion Śląski", obiekt po gruntownym remoncie. Natomiast kompletnie nie przystosowany dla nas jest stadion w Legnicy, wszystko trzeba dźwigać i nie ma podjazdów. Ale tu też dajemy radę! Prosimy o pomoc "naszych chłopaków" i możemy dotrzeć do sektora dla niepełnosprawnych. (A sektor jest już fajny). 

Pan także jest osobą niepełnosprawną?

Tak, poruszam się o kulach. Miałem wypadek na dole w kopalni (pracuję w "Staszicu" w Katowicach) i skończyło się niedowładem nogi. Jestem na rencie, ale pracuję dalej, przy pracach pomocniczych, takich jak np. obsługa szybu. Po wypadku pomyślałem, że muszę działać. Jako młody człowiek grałem w hokeja w Zagłębiu Sosnowiec, ale zawsze chodziłem też na piłkę i nie chciałem z tego rezygnować. Takich osób jak ja jest wiele. Dzięki stowarzyszeniu nie muszą siedzieć w domu przed telewizorem, ale mogą czynnie uczestniczyć w rozgrywkach. 

Największe przeżycie stadionowe?

Nasz pierwszy wyjazd. Mecz Zagłębia z Wisłą Kraków w ekstraklasie. Wynajęliśmy autobus. Trochę się obawialiśmy jak to będzie, ponieważ kibice Wisły nie mają dobrej sławy, a i środowisko dla Zagłębia przyjazne nie jest. Okazało się jednak inaczej. Kibice Wisły wyszli po nas na parking, pomogli osobom na wózkach dostać się do sektora, towarzyszyli nam przez cały czas. Po meczu odprowadzili nas pod autobus. To było bardzo serdeczne przyjęcie! Byliśmy w barwach klubowych Zagłębia Sosnowiec i to nikomu nie przeszkadzało. Jeśli chodzi o niepełnosprawnych nie ma bardziej i mniej  zaprzyjaźnionych klubów. Tu obowiązuje zasada: "Brat - bratu - bratem".

Zagłębie spadło teraz do pierwszej ligi, zabolało was to jako kibiców?

Jako członkowie SKN po prostu się tym nie przyjmujemy, jedziemy dalej, na kolejne imprezy. Problemem jest pandemia...

Najbliższe plany?

Liga rusza pod koniec sierpnia, pierwsza kolejka Zagłębia już jest rozpisana. Najpierw mecz na wyjeździe, potem z GKS-em Tychy u siebie (na pewno na nim będziemy). Mamy zaproszenie do przyjaciół z Warszawy na mecze w pucharach europejskich "Legii", jeśli rygory w związku z COVID-19 zmaleją to może się uda tam pojechać. Podobnie z wyjazdami w lidze. (Mamy też zaproszenia na hokej do Nowego Targu, Oświęcimia, Jastrzębia-Zdroju, czy tu blisko do Tychów). Jeśli jedziemy samochodem może skorzystać z tego tylko kilka osób, wynajem autobusu np. z Zagłębia do Warszawy to ok. 1.100 zł. Potrzebni są sponsorzy. Pomagają nam pan Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności" i pan Piotr Czypionka, przewodniczący "Solidarności", KWK "Murcki-Staszic" oraz prywatne firmy "Abet"  i "Prokarm". Otrzymaliśmy też pomoc od pań poseł "Prawa i Sprawiedliwości" Ewy Malik i Danuty Nowickiej. Zabiegamy o wsparcie też innych instytucji. W dobie pandemii to jednak jeszcze trudniejsze niż wcześniej, ale pływamy na powierzchni i nie toniemy finansowo.