Skandalicznym zachowaniem kodziarzy zajmie się prokuratura? Jest wniosek!

/ PrtSc/ facebook.com/MKidawaBlonska

  

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda wziął udział w obchodach 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem w Pucku. Podczas wygłaszania mowy prezydent Polski został wygwizdany przez grupę osób z tłumu zgromadzonego przed sceną.  Do gdańskiej prokuratury trafiły zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Decyzję o czynnościach sprawdzających podejmie prokuratura w Pucku, która ma zająć się sprawą.

- Powrót Polski nad morze należał do najważniejszych wydarzeń, które Polskę ukształtowały i budowały naszą historię

- mówił prezydent Andrzej Duda w Pucku (woj. pomorskie) w trakcie uroczystości z okazji 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem.

Podczas wystąpienia prezydent zwrócił uwagę, że "to dzień zupełnie wyjątkowy, takich zaledwie kilka mamy w tym okresie, kiedy obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości".

Wśród tłumu, który wybrał się na spotkanie z prezydentem pojawili się także przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji. Nie umiejąc uszanować ani powagi sytuacji, ani stanowiska głowy państwa, postanowili skierować w stronę Andrzeja Dudy obraźliwe hasła, takie jak "oszust", "zdrajca", czy "będziesz siedział".

Po zakończeniu oficjalnych uroczystości do grupy podeszła kandydatka na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska (Platforma Obywatelska). Na filmie słychać jak grupa dopytuje się jej, czy na pewno było ich słychać, tymczasem uśmiechnięta Kidawa Błońska im gratuluje.

Jak potwierdziła rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, zawiadomienia od osób prywatnych, które słyszały w mediach o sytuacji w trakcie uroczystości obchodów 100-lecia Zaślubin Polski z morzem, trafiły do gdańskiej prokuratury i zostały przekazane do jednostki w Pucku w celu podjęcia decyzji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambasador UE zaniepokojony sytuacją w Donbasie

/ Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Unia Europejska oczekuje, że Rosja wykorzysta swój wpływ na wspierane przez siebie formacje zbrojne na wschodzie Ukrainy, by przestrzegały one porozumień mińskich i uzgodnień ze szczytu tzw. formatu normandzkiego - zaapelował dziś ambasador UE na Ukrainie Matti Maasikas.

"Pełna implementacja porozumień mińskich i środków uzgodnionych na "szczycie normandzkim" w Paryżu jest bardzo ważna. UE oczekuje, że Rosja w pełni i natychmiast wykorzysta swój wpływ w tej kwestii na zbrojne formacje, które wspiera" - napisał ambasador na Twitterze. 

Zaznaczył, że wtorkowe wydarzenia w Donbasie są całkowicie sprzeczne z uzgodnionym wcześniej zawieszeniem broni, które, jak wskazał, do tej pory nie było w pełni przestrzegane. 

We wtorek ok. godz. 5 rano (4 w Polsce) prorosyjscy terroryści zaatakowali pozycje ukraińskich sił zbrojnych w obwodzie ługańskim. Sztab zaznaczył, że prowadzili ostrzał, wykorzystując uzbrojenie zabronione przez porozumienia mińskie.

Szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy Rusłan Chomczak sprecyzował, że w wyniku ataku na pozycje ukraińskiego wojska zginął jeden żołnierz, trzech zostało rannych, a dwóch - kontuzjowanych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapewnił, że atak prorosyjskich bojowników na ukraińskie siły zbrojne nie zmieni obranego kursu na zakończenie wojny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts