Wśród zebranych pod Trybunałem Konstytucyjnym powiewają m.in. biało-czerwone flagi, flagi Klubów "Gazety Polskiej", a część manifestujących ma w rękach plakaty stworzone przez Wojciecha Korkucia z napisem "Kasta Basta". Spotkanie rozpoczęło się krótką modlitwą. Następnie przywitano tysiące uczestników manifestacji, którzy przybyli nie tylko z Polski, ale i z całej Europy - obecni są m.in. przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej z Paryża. 

- Kochani, jest moc, ale to demonstracja poparcia dla reformy wymiaru sprawiedliwości, którą przeprowadza konsekwentnie PiS. Ona się zrodziła ze spotkań z wami, z Klubami Gazety Polskiej. To wy mówiliście: dlaczego nie ma Was na ulicach? Dlaczego przekaz jest taki, że na ulicach są ci, którzy są przeciwni tej reformie? My daliśmy w wyborach mandat, żeby dokończyć reformę wymiaru sprawiedliwości. Dziękuję Wam za inspirację, że powiedzieliście: wesprzyjmy rządzących! Ani kroku w tył! 

- rozpoczął Adam Borowski. 

Szef warszawskiego klubu "Gazety Polskiej" przypomniał działania, jakie podejmuje opozycja, próbując zablokować ważną reformę sądownictwa. 

- Powołują się na wyroki TSUE, wizyty komisarzy. Zadałem sobie trud i przejrzałem Traktat Lizboński. Oni tego nie zrobili! Tam wymiar sprawiedliwości nie podlega kompetencjom Unii Europejskiej. To jest nasze suwerenne prawo. To, co robią urzędnicy unijni, to jest nadużywanie prawa. Oni nie mają prawa ingerować w ustrój wymiaru sprawiedliwości

- mówił Borowski. 

- Nie macie prawa!

- odpowiedział tłum.

- Nasza tu obecność to nie tylko poparcie dla reformy, to obrona naszej suwerenności. Dajemy siłę rządzącym... Żądamy od Was dokończenia reformy wymiaru sprawiedliwości!

- podkreślił legendarny działacz opozycji antykomunistycznej.